lipca 15, 2018

"Pan Wyposażony"- Lauren Blakely- "Gdy najlepsza przyjaciółka staje się najważniejszą kobietą na świecie"

"Pan Wyposażony"- Lauren Blakely- "Gdy najlepsza przyjaciółka staje się najważniejszą kobietą na świecie"
Jak widzicie postanowiłam, że będę dodawać dla was regularnie recenzję. I to jaką mam aktywność pod ostatnimi postami to jest kosmos. Jestem w szoku i oby tak dalej. Mam coraz większą ochotę do pisania dla was. To jest strasznie fajne uczucie. Obiecuję, że od następnego tygodnia troszkę od recenzji odpoczniecie bo chciałabym dla was zrobić jakiś tag :) *Taki malutki spoiler*
A dziś zapraszam was na recenzję erotyka, który mnie jest totalnie innych od tych o przeczytałam. 


Opis:
Spencer Holiday jest przystojnym, zielonookim dżentelmenem o doskonałym ciele. Ma dwadzieścia osiem lat, jest zdeklarowanym singlem i właścicielem nieźle prosperującego biznesu. Wychował się w szczęśliwej rodzinie i wykształcił na znakomitych uczelniach. Jest inteligentny, odważny i zdecydowany, a ponadto doskonale wie, czego pragną kobiety, i... potrafi im to dać. Nie narzeka na brak seksu, jednak zbytnio ceni swoją niezależność, by zaangażować się w poważniejszy związek. Ta cudowna wolność kończy się, gdy ojciec prosi go o pomoc podczas wyjątkowo ważnej transakcji handlowej.
Kontrahent, któremu pan Holiday sprzedaje swój słynny sklep z ekskluzywną biżuterią, znany jest z konserwatywnych poglądów. Ceni honor, wierność i rodzinne wartości. Dlatego ewentualnie skandale erotyczne podczas finalizowania transakcji kupna firmy, byłyby nie do przyjęcia. Spencer musi więc na tydzień stać się idealnym młodym człowiekiem, najlepiej narzeczonym odpowiedniej kobiety, która za chwilę zostanie panią Holiday. Jako, że mężczyzna szczerze kocha ojca, postanawia zrobić wszystko, by mu pomóc. Najlepszą kandydatką na tymczasową narzeczoną wydaje się jego przyjaciółka i wspólniczka- piękna i mądra Charlotte. Wkrótce okazuję się jednak, że udawany romans staje się zaskakująco realny...

Opinia:
Kurcze, ciężko jest mi napisać recenzję o tak lekkie książce. Myślę, że to jest inny erotyk niż każdy jaki można spotkać na rynku wydawniczym. Sam opis już inaczej wprowadza nas do książki. Przede wszystkim pierwsze zdanie w tej książce już pokazuje, że ta książka na starcie będzie bardzo dużym erotykiem. 
Główny bohater jest strasznie w sobie zadufany i twierdzi, że jest idealny, i autorka wykreowała takiego bohatera, który jest strasznie idealny a w dzisiejszym świecie tacy ludzie nie istnieją nie oszukujmy się. Za to nasza główna bohaterka ma kilka błędów, które popełniła w swoim życiu. Ale tutaj znowu spotkamy się, że jest idealna, i ma swoje piękne ciało, jak to określa główny bohater: " Fajnie by było pobawić się jej piersiami". Jest to strasznie mocny erotyk i nie jest podobny do książek  z serii Until, którą już recenzję na swoim blogu jakiś czas. 

Teraz przyjrzyjmy się z bliska każdemu bohaterowi i samej fabule oraz akcji. 
 Nasza Charlotte-główna bohaterka- jest miłą i uroczą kobietą, pracuje i Spencera w barze jako kelnerka. Jej życie raczej układało się dobrze, bez żadnych konkretnych zawirowań. Jak sam Spencer twierdzi, taką kobietę trzeba od razu brać a nie czekać. Gdy Spencer do niej przychodzi jest strasznie zdziwiona, że dostała taką propozycję. Swojemu najlepszemu przyjacielowi, a zarazem szefem, trzeba pomóc w najgorszych sytuacjach. Więc się zgadza, jednak nie wie do czego może to doprowadzić. Próbuje bronić się przed uczuciami jakimi darzy Spencera, jednak z każdą chwilą przegrywa tę bitwę.

Przyszedł czas na naszego Spencera Holiday, jak już możecie wiedzieć, jest to strasznie zadufany w sobie człowiek. Uważa, że w sypialni rozmiar się liczy, no bo niby jak można zadowolić kobietę, gdy tego rozmiaru nie ma. Czasami nawet ta postać mnie śmieszyła. Jego teksty i zadufanie w sobie było dla mnie aż nie możliwe, nie wyobrażam sobie, mieć takie faceta. Raczej nie chciałabym znaleźć się w tej książce, jako główną bohaterka. Człowiek idealny nie istnieje i trzeba się niestety z tym pogodzić, a autorka książka takiego kogoś właśnie stworzyła. Cała idea bohatera jest dobra, ponieważ gdyby nie on, pewnie książka by nie powstała i nie było by tak śmiesznie.

Gdy czytałam erotyki od innej autorki to wydawało mi się, jakby to było bardziej prawdopodobne, jakieś kłótnie i nieszczęśliwe życie drugiej połówki.  A tutaj tego nie było, akcja raczej była nudna i się ociągała, nie miała w sobie tego "czegoś", co w erotykach najbardziej lubię. Fabuła była w porządku, autorka wiedziała co dalej będzie i nie pogubiła się w tym wszystkim. Całą książkę oceniam 6/10. Nie była to jakaś zachwycająca książka, ale też nie miała w sobie czegoś bum! Co by mnie rozwaliło na łopatki. Jeśli macie ochotę na książkę, która jest lekką książką i jest jakaś ciężka (idealna na lato), to ja serdecznie wam ją polecam. myślę, że czasami warto.

Ja wam bardzo dziękuję, że przeczytaliście tę recenzję, będzie mi bardzo miło jeśli skomentujecie i zaobserwujecie. A ja się z wami żegnam i do zobaczenia w następnej recenzji.

Bardzo dziękuję wydawnictwu editiored za możliwość przeczytania i napisaniu recenzji ja jej temat.  



lipca 13, 2018

"Triskle. Gwardia"- Krystyna Chodorowska

"Triskle. Gwardia"- Krystyna Chodorowska
Hej!
Już niedługo połowa wakacji a ja jeszcze nie dałam z siebie wszystkiego pod względem pisania recenzji i czytania książek. Czas to zmienić! Uwierzcie mi, teraz będzie się działo na blogu i to bardzo dużo. Myślę, że w połowie sierpnia dodam dla was post informacyjny, który będzie dla mnie bardzo ważny więc fajnie by było gdybyście go zobaczyli. A dziś zapraszam was na kolejną recenzję książki od wydawnictwa uroboros a jest to "Triskel. Gwardia"- Krystyny Chodorowskiej.


Opis:
Okrutny system, rebelianci obdarzeni nadnaturalnymi mocami i nieznane zagrożenie z innego świata.

Bojowniczka o wolności i idealistka, obdarzona niezwykłymi umiejętnościami. A przy tym zwykła dziewczyna, której los nie szczędzi trudnych wyborów. Poznajcie Mayday, która, zgodnie ze znaczeniem swego imienia, zawsze jest gotowa pośpieszyć na pomoc. A w tle zamachy terrorystyczne, potężne korporacje, zaborcze Imperium, jednostka specjalna złożona z indywidualistów dysponujących super mocami oraz tajemnicza, niebezpieczna moc spoza znanego świata i wymiaru. Nieodgadniony Lazur. Jakie naprawdę są jego zamiary? Dowiecie się z książki Triskel. Gwardia Krystyny Chodorowskiej. Brzmi dobrze? To przeczytajcie! - Maja Lidia Kossakowska

Opinia:
Pierwsze co mnie urzekło w tej książce to obrazki Nie spodziewałam się tego znaleźć w tej książce, to jeszcze bardziej mnie urzekło i pokazało, że autorce zależało na dobrym odbiorze książki. Wprowadziła nas do tego świata z dużą mocą. Mogliśmy sobie bardziej wyobrazić głównych bohaterów i całą tą akcję, która tam się działa. Cała historię poznajemy z punktu widzenia Mayday- która swoją drogą była świetną bohaterką. 

Autorka książka ukazała tutaj duży obraz, który był potrzebny w tej książce. Przede wszystkim książka jest z gatunku fantasy oraz science fiction i powiem wam, że pierwszy raz spotykam się z tym drugim gatunkiem i strasznie byłam ciekawa czy go polubię. No i stało się dzięki tej autorce pokochałam ten gatunek bezgranicznie i chciałabym jeszcze przeczytać kilka książek z tego gatunku. Macie jakieś, które byście mi mogli polecić? Napiszcie koniecznie w komentarzach.
Akcja książki jest ciągle, na jaką stronę byś nie zajrzała to by była i to w bardzo zadziwiających okolicznościach, chociaż się tego totalnie nie spodziewasz. Książka nie wymaga od nas jakoś dużo, jest lekka i czyta się ją miło i na spokojnie. Ja czytałam ją przez cały jeden dzień i zarwałam troszkę nocki i to koniec. Byłam załamana, ponieważ nie spodziewałam się, że tak można to szybko przeczytać i musiałam pożegnać się z główną bohaterką. 
Książka została podzielona na 3 części, które łączą się w spójną całość, która potrafi rozwiać wasze wątpliwości.

Podsumowując, książka jest na prawdę świetna i warto po nią sięgnąć. Zdecydowanie polecam ją osobą, które lubią fantastykę i science fiction. Za to jeśli chcecie zacząć przygodę z tymi gatunkami to również z całego serduszka wam ją polecam. Powieść oceniam 7.5/10. Myślę, że jest to na prawdę dobra książka i warta uwagi. Pierwszy raz czytam książkę tej autorki a już takie miłe zaskoczenie.

Ja wam bardzo dziękuję, że przeczytaliście tą recenzję, jeśli wam się spodobała i dajcie koniecznie komentarz i zaobserwujecie bloga by być na bieżąco z każdym kolejnym postem.

Dziękuję bardzo wydawnictwu uroboros za możliwość przeczytania i napisania recenzji na bloga.  



lipca 12, 2018

"Przeklęci Święci"- Maggie Stiefvater

"Przeklęci Święci"- Maggie Stiefvater
Hej 
Miałam dać wam odpoczynek jednak coś nie wyszło. Po pierwsze mam dużo zaległych recenzji, a chciałabym się z nimi wyrobić do końca wakacji. Wiecie liceum to już nie przelewki. Po drugie zauważyłam, że bardzo lubicie moje recenzję więc zapraszam was na kolejną.

Opis:
Olbrzym, pastor z głową kojota, mężczyzna porośnięty mchem i kobieta, na którą zawsze pada deszcz- wszyscy przebywają w sennej i tajemniczej osadzie Bicho Raro w oczekiwaniu na cud. Zamieszkuje ją rodzina Soria, w której od wieków rodzą się Święci, a pątnicy przybywają z najdalszych zakątków kraju.
Beatriz, Joaquin i Daniel są kuzynami i postanawiają zawalczyć o swoją przyszłość i zmierzyć się z rodzinną legendą oraz przekleństwem. Niedostępna Beatriz uważa, że nie dotyczą jej porywy serca. Joaquin jako tajemniczy Diablo Diablo oddaje się pasji prowadzenia pirackiej rozgłośni radiowej. Daniel - mianowany przez rodzinę Świętym z Bicho Raro- zdaje się czynić cuda dla wszystkich poza sobą. 
Nad pustynne Kolorado nadciąga mrok, który można pokonać tylko wtedy, jeśli ma się odwagę w głąb siebie i zmierzyć się z własnymi uczuciami.

Opinia:
Ciężko mi będzie napisać tą recenzję. Książka niestety była średnia i na swój sposób nie zapadnie mi długo w pamięć. Pierwszy raz spotykam się z tą autorką i muszę powiedzieć, że jej styl nie przypadł mi do gustu. Może kiedyś skuszę sie na inne jej książki. Sami wiecie, że jeśli coś mi się bardzo podoba to, oceniam to na prawdę dobrze, jednak czasami tak nie jest. Dzisiejsza recenzja nie będzie polegać na tym aby wam do niej zniechęcić, jednak chce wam pokazać tylko kilka błędów, które nie wypadły dobrze w tej książce.

Mamy tutaj kilku bohaterów i każdy z nich ma inną historię. Czasami niestety różne opisy czy dialogi były nudne i nie podobały mi się za bardzo. Wydawało się, jakby historia się w ogóle nie ciągła i nie miała swojego drugiego dna. Za to z bohaterami utrzymywałam dobry kontakt i jakoś specjalnie mnie nie irytowali. Co mi się w tej książce na pewno podobało, to, że większość czasu wszystko działo się w Kolorado, a ja uwielbiam te kraje, autorka sprawiła, że poczułam się jak tam jestem i to mnie bardzo zauroczyło. Klimat w tej książce zrobił tutaj dużo. Pustynia, Kolorado wszystkie te klimaty, które lubię. Na pewno książka nie należy do lekkich, i trzeba poświęcić jej jakiś większy czas. Czas jest bardzo rozległy w tej książce więc potrzebujemy więcej czas na to aby się z tym wszystkim zaznajomić. No i oczywiście lata sześćdziesiąte również tutaj dużo zdziałały, pokazały mi, jak to wszystko wyglądało w tamtych czasach. 

Podsumowanie:
Książka na pewno nie należy do lekkich i łatwych książek. Z tyłu głowy jakoś o niej nie będę myśleć. To nie jest jedyna książka tej autorki, więc dam jej jeszcze jedną szansę, myślę, że wtedy będzie lepiej. Książkę oceniam 6/10. Główni bohaterowie, byli w porządku jednak żadnemu z nich nie kibicowałam i nie byłam z nim jakoś zżyta. Strasznie rozwlekany czas, który jest tutaj nie potrzebny. Myślę, że dla osób, które lubią tą autorkę i jej styl to jest jak najbardziej. Każdy ma swój gust i jeśli przeczyta tę książkę to zdanie sobie wyrobi.

Ja wam bardzo dziękuję za to, że przeczytaliście tę recenzję, mam nadzieję, że wam się spodobała i skomentujecie, zaobserwujecie. Ja się z wami żegnam i do zobaczenia w następnej recenzji.

Za możliwość przeczytania i napisania recenzji na bloga bardzo dziękuję wydawnictwo uroboros


lipca 04, 2018

"Ktoś mnie obserwuje"- A.V. Geiger

"Ktoś mnie obserwuje"- A.V. Geiger
Cześć!
Ja jestem w szoku jaką aktywnością teraz weszliście na tego bloga. Co to się dzieje? Jak będziecie tak ostro jechać to na 100 % zrobię dla was jakiś konkurs co wy na to ? A dziś zapraszam was na recenzję tej oto książki. 
Zapraszam!


Opis:
Świat Tessy jest bardzo mały- ogranicza się jedynie do jej pokoju. Dla dziewczyny, która cierpi na agorafobię, jednym kontaktem ze światem zewnętrznym jest internet. Tessa, oddana fanka nastoletniego piosenkarza Erica Thorna, wpada w najbardziej oczywistą pułapkę- nawet przez chwilę nie zastanawia się, kto faktycznie odpowiada na jej posty na Twitterze. 
Eric jest wstrząśnięty śmiercią jednego z kolegów zamordowanego przez fana. Wykreowana w mediach rzeczywistość zaczyna go przerażać i przerastać. Dlatego postanawia rozprawić się ze swoim wizerunkiem w sieci. Jaką rolę w jego planie odegra niewychodząca z domu dziewczyn? 





Czy oboje zdecydują się na spotkanie w realu, nie bacząc na możliwe konsekwencje?



Opinia:
Jak wiecie w dzisiejszym internecie ciężko jest komuś uwierzyć. A bynajmniej jeśli nawiązujemy jakiś bliższy kontakt i ta osoba po drugiej stronie zaproponuje spotkanie. Nie można wierzyć we wszystko. Dam tutaj jeszcze inny prosty przykład. Ja np. kiedy widzę, że jest jakaś okazja i ktoś ogłasza, że za 10 zł sprzedaje książki no to fajna okazja i warto kupić. Jednak uważajcie. Zdarzają się osoby, który mogą cię oszukać i to akurat nie będzie przyjemne. Możecie wpłacić jej pieniążki na konto, a książki do was nie dochodzą. Czasami, niektórzy ludzie czekają, no bo wiadomo może przyjdzie później jest tyle paczek. Jednak nie zawsze to tak działa. Uważajcie na to. Jeśli już wpłaciliście i nie można cofnąć przelewu najlepiej zawiadomić odpowiednie służby do tego. Najlepiej w tym wypadku policję. Nie mniej jednak co się stanie gdy masz się z kimś spotkać a tu nagle ktoś cie porywa? W takich sytuacjach najlepiej iść na spotkanie z kimś dorosłym. 

Główna bohaterka Tessa, jest bardzo za fiksowaną osobą na punkcie Erica Thorna. Niestety jej choroba psychiczna nie pozwala jej wyjść na świat i jechać na jego koncert. Z czasem gdy próbuje ze swoją terapeutką dojść do końca swojej choroby, ona z powrotem się nawraca i wracają do punktu wyjścia. Matka Tessy robi wszytko aby było dobrze jednak się nie udaje. Ciągle jej starania idą na marne. Czasami wyboru Tessy mnie irytowały. Wydawały się takie bezmyślne. I prowadziły do niczego. Jestem w stanie zrozumieć przez co główna bohaterka przechodzi. Wychodzenie z domu by zażyć świeżego powietrza jest bardzo ważna i pewnie każdy z was o tym wie. Aczkolwiek Tessa nawet nie chciała otworzyć okna, bo się bała. Widać, ze choroba jest bardzo poważna i ciężko bohaterce się z tym pogodzić. 

Za to nasz drugi główny bohater czyli Eric Thorn, jest gwiazdą, którego uwielbiają fanki na całym świecie (w sumie tak jak One Direction- możecie sobie wyobrazić). Jednak boi się występować na scenie i w ogóle wychodzić z hotelowego pokoju, ponieważ jego kolega został zamordowany przez fanki. Chciałby mieć normalne życie i chciałby pokochać kogoś tak mocno jak on kocha muzykę. Drugi nasz bohater wydaje się strasznie przybity i daje dobrą minę do złej gry. Co jego menadżer w ogóle nie dostrzega. Wszystko się komplikuje gdy zaczyna myśleć o pewniej dziewczynie. I to coraz poważniej. Wydaje mi się, że Eric jest bardzo przemęczony dlatego cała ta gra na twitterze. Polubiłam się z tym bohaterem, po prostu wypalenie zawodowe. Uwierzcie mi, że ja również takie mam czasami, gdy zdarza się taka monotonia. 

Teraz kilka słów o fabule książki. Bardzo mi się podobało, to, że książki nie jest tak zwyczajnie napisana. Jak możecie zobaczyć na zdjęciu wyżej były jak gdyby takie "Przesłuchania", to było bardzo fajne urozmaicenie tej książki. Akcja nie była nudna, dało się wytrzymać. Pokazała wiele problemów, którą mogą nam towarzyszyć w momencie w którym poznajemy kogoś przez internet. 

Podsumowując ! Książka bardzo mi się podobała. Miała w sobie duży przekaz i pokazała, że czasami warto posłuchać swojego serca jak i osoby dorosłej. Całą książkę wraz z fabułą, bohaterami i akcją oceniam 7.5/10. Wydaje mi się, że jest to bardzo konsekwentna ocena. 2 głównych bohaterów była super, można było się od nich dużo nauczyć. Potrafili pokazać czytelnikowi na co trzeba uważać w dzisiejszym internecie. Druga część tej książki już w 2019 roku. 

Mam nadzieję, ze recenzja wam się podobała i zostawicie komentarz oraz obserwacje. Zauważyłam pod ostatnim postem, że tyle ile tam jest komentarzy to świat nie widział. Ja wam bardzo dziękuję za uwagę i do zobaczenia w piątek :)

Bardzo dziękuję wydawnictwu jaguar za możliwość przeczytania i napisania recenzji oraz za otrzymanie egzemplarza do recenzji. 


  



lipca 02, 2018

"Spirit Animals. Upadek Bestii" 3 pierwsze tomy- Eliot Schrefer, Victoria Schwab, Varian Johnson

"Spirit Animals. Upadek Bestii" 3 pierwsze tomy- Eliot Schrefer, Victoria Schwab, Varian Johnson
Przygotujcie się na dawkę długiego posta. To właśnie dziś przyszedł czas na to aby pokrótce omówić te 3 części. Tak dla waszej informacji już jest 5 części jednak ja dalszej współpracy z tą serią nie planuję. Bez zbędnego pisania zapraszam do czytania :) 






Myślę, że najlepiej będzie jeśli każdą książkę szybciutko opisze i wydam swoją opinię. Ale zanim to kilka słów o całej serii.
Nie chciałabym wam od razu mówić, że ta seria jest fatalna i nie warto jej kupować. Są plusy i czasami nawet ważne. Myślę, że na pewno należy zwrócić uwagę na ten piękne wydanie. Twarda oprawa, piękny metaliczny tytuł. Brzegi ślicznie wyodrębnione od całej książki. Niestety łatwo ścieralne. Możecie zobaczyć na późniejszych zdjęciach, że pierwszy tom ma dość duże ślady użytkowania. A co mnie najbardziej urzekło to, to, że w każdej książce mamy kod dostępu do gry, a samą grę możecie znaleźć tutaj klik . Serię czytało się bardzo szybko i to mi pomogło przez nie wszystkie przebrnąć. No to teraz uwaga bo krew się poleje! Fabuły totalnie nie potrafiłam zrozumieć. Była ciągle zmiana narracji co mnie doprowadzało do szewskiej pasji. Co prawda drugi tom był lepszy (ale o tym to zaraz). Jednak połączenie tego razem sprawiło, że wyszło to fatalnie. No dobra a teraz o każdej części z osobna.



" Coś wilgotnego dotknęło jej karku. Uniosła powieki i uśmiechnęła się- to Dinesh łaskotał ją trąbą"- Nieśmiertelni Strażnicy- Eliot Schrefer


Opis: 
W świecie Erdas niektóre dzieci posiadają niezwykły dar: mogą przyzywać zwierzoducha. Conorowi, Abeke, Meilin i Rollanowi udało się przywołać legendarne cztery Wielkie Bestie, dawniej strzegące porządku na świecie.
Znów odradza się jednak, tajemnicza siła, która przez wieki kryła się w mrokach Erdas. Tym razem jest w stanie rozerwać więzi łączące duchy zwierząt z ich opiekunami. Świat jest w wielkim niebezpieczeństwie, a młodzi bohaterowie po raz kolejny podejmą się walki ze złem. 

Opinia:
Jak możecie zauważyć na zdjęciu grzbiet jest cały zdarty i widać duże ślady użytkowania. Jednak to totalnie nie moja wina, ponieważ jak czytam to mam etui na książkę i teraz nie wiem czy etui tak wytarło czy co. W każdym bądź razie to jest pierwsza część tej serii i myślałam, że się bardzo mile zaskoczę i będę miała kolejną ulubioną serię. Jednak totalnie się zawiodłam, po pierwsze nie potrafiłam totalnie zrozumieć fabuł. Po drugie nie przypasowali mi główni bohaterowie. A jednak powinnam tą wspólną więź z nimi złapać jeśli przez co najmniej 6 części z nimi miałabym być. Nie chciałabym tej książki jakoś surowo oceniać. Ale niestety czasami trzeba się wyżalić na jakąś książkę. Tę część oceniam 4/10. 


Twarz ukrył pod bladą maską z rogami. Poły jego ciemnego płaszcza łopotały na wietrze"- Spalona ziemia- Victoria Schwab



Opis:
Starożytne zło opanowuje kolejne lądy Erdas. Z każdym dniem staje się bardziej bezwzględne. Coraz poważniej zagraża więzi łączącej zwierzoduchy z ich opiekunami. A najbardziej interesują je Wielkie Bestie.
Conor, Abeke, Meilin i Rollan są zdeterminowani, by powstrzymać mroczną siłą. Rozdzielają się razem ze swoimi zwierzętami rozpoczynają rozpaczliwe wyprawy: głęboko pod ziemię i na krańce Erdas Gdy ich sojusznicy ponoszą porażkę za porażką, młodym bohaterom nie pozostaje nic innego, jak stawić czoła złu. Z obranej drogi już nie da się wycofać...

Opinia:
Nie wiem czy to, że jest zmiana autorki, czy to, że ta okładka jest tak cudowna, że jestem w szoku. To jest jedna z lepszych jakie widzę. Na pewno nie jeden z was czytelnik zna książkę "Okrutna pieśń". Jest to ta sama autorka, która napisała 2 część. I powiem wam tak. Od razu lepiej się to czytało. Jakieś takie lepsze te dialogi, bohaterowie mniej irytujący. Mogłaby napisać całą tą serię i by było lepiej. Tutaj nie mam się co dużo doczepić. Fajna książka i co mnie tutaj najbardziej urzekło to to, że bohaterowie wiedzą co robią i nie błądzą jakoś w tej fabule. Jednym słowem ogromny plus dla tej autorki. I samą drugą część oceniam 6/10 ! To bardzo duży progres dla tej serii, uwierzcie mi.


"Zerif włożył palce w niewielką szczelinę i podciągnął się na wąską skalistą półkę"- Powrót- Varian Johnson


Opis:
Rozdarci między dwoma światami, Conor, abeke, Meilin i Rolan ścigają się z czasem, aby przezwyciężyć pradawne zło. Zagłada grozi nawet świętemu przymierzu ludzi i zwierząt. 
Przyjaciele stają przed wrogiem zdolnym zniewalać umysły i wykradać zwierzoduchy prawowitym towarzyszom. Ich sojusznicy padają ofiarami ciemności i cała czwórka musi odszukać w swoich przyjaciołach światło, które wskaże im drogę. Lecz jedno z nich wygaśnie. Briggan, Uraza, Jhi i Essix. Zanim dotrą do kresu podróży, jedna z legend dobiega końca. 

Opinia:
No i tutaj wióry się posypały. Ja nie wiem czy tylko ja tak mam, że jak druga tom jest dobry i mi się podoba to od razu liczę na to w 3 i w kolejnych. Znowu się przeliczyłam 😔 . Tutaj pojawiła się zmiana narracji, której totalnie nie potrafiłam zrozumieć. Nagle byłam pod ziemią a potem na powietrzu i wyszło tyle, że nic nie zrozumiałam z fabuły. Autor książki nie potrafił, moim zdaniem, napisać dobrego opisu, czy dialogu. Fabuły się ze są nie wiązały kompletnie. Jedyne co mogę przyznać tej książce to to, że miała tylko 219 stron i ani strony więcej. Myślę, że po tej opinii doskonale wiecie jaką dam ocenę tej książce. Oczywiście, że 3/10. Te 3 punkty za to, że coś się działo i fabuła nie była monotonna. 

Troszkę was wymęczyłam prawda? Jednak chciałam dla was pełną recenzję 3 tomów mieć na jednym poście, ponieważ nie opłacało by mi się tworzyć każdej odrębnej recenzji. Ja wam bardzo chciałam podziękować za to, że dotrwaliście do tego momentu. Będzie mi bardzo miło jak skomentujecie i zaobserwujecie. 
Do następnej recenzji, Pozdrawiam :)
Małgosia 

Ślicznie dziękuję za te 3 tomy wydawnictwa Wilga za możliwość przeczytania i napisania recenzji.  



czerwca 28, 2018

"Mirror, Mirror"- Cara Delevingne oraz Rowan Coleman

"Mirror, Mirror"- Cara Delevingne oraz Rowan Coleman
Chciałabym wam bardzo podziękować za 10 tysięcy wyświetleń! Jestem w totalnym szoku i nie wiem co powiedzieć. Mam nadzieję, że przybędzie was jeszcze tutaj troszeczkę i mnie nie zostawicie na pastwę losu. Komentujecie, ponieważ pod ostatnimi postami nie mam totalnie reakcji. A ja dziś zapraszam was na kolejną recenzję na moim blogu. Zapraszam!



Opis: 
 Red, Leo, Rose i Naomi to czwórka młodych przyjaciół. Są inni od pozostałych rówieśników, są odmieńcami. Nie wiedzą, kim są i kim chcą być. Zbliża ich muzyka. Wspólnie zakładają kapelę Mirror, Mirror. Ale nie nacieszą się długo wspólną pasją...
Naomi zostaje wyciągnięta nieprzytomna z rzeki. Pozostając w śpiączce, walczy o życie. Policja twierdzi, że była to nieudana próba samobójcza. Ale jej przyjaciele wcale nie są tego pewni. Każde inaczej reaguje na dramatyczne wydarzenia – Rose zaczyna imprezować jak szalona, Leo wpada w depresję, a Red postanawia samodzielnie odkryć prawdę. Czy Naomi się obudzi? Co zaprowadziło ją na granicę życia i śmierci? A może pytanie powinno brzmieć: kto?
Odpowiedzi na pytania nie przyniosą niczego dobrego. Na jaw wyjdą najmroczniejsze tajemnice. Nic już nie będzie takie samo. Rozbitego lustra nie da się przecież skleić.

Opinia:
 Jestem w szoku, że można napisać książkę chociaż ma się specjalizacje w czymś lepszym. Powiem więcej, oby więcej takich ludzi, to może właśnie oni są również dobrzy w pisaniu takich książek. Na lubimy czytać ocena jest 7,1 na 10 to nie jest nisko, jesteśmy w ponad połowie a to oznacza, że warto po tę książkę sięgnąć. Może zacznę od tego, że ja tę książkę oceniam 7/10 czyli tak opcjonalnie bym powiedziała. Nie spodziewałam się, że dostane thriller, byłam święcie przekonana, że to będzie jakaś obyczajówka. Ale zostałam mile zaskoczona :D

Główni bohaterowie są ze sobą bardzo zżyci i każdy z nich ma jakieś problemy. Na przykład nasz Leo popada w depresję a Red postanawia szukać sprawcy kto zrobił to Naomi. Nie jest to łatwe i również sama Red czasami się poddaje. Na ratunek przychodzi siostra Naomi, która próbuje jej pomóc i załagodzić sytuacje która narasta u niej w domu. Red niestety ma problemy u siebie w rodzinie. Jej tata ciągle gdzieś wychodzi i sama dziewczyna stwierdza, że może to być jakiś romans na boku. I dlatego też jej mama popada w alkohol a to źle działa na jej młodszą siostrę. No to została nam jeszcze Rose czyli ostatnia z głównych bohaterów. Rose próbuje alkoholem i kolejnymi romansami zdusić ból, który zostawiły w niej wydarzeni z przeszłości. Cała ta czwórka próbuje odnaleźć się w swoim zespole. Uwielbiają grać i śpiewać. Jednak wszystko się zmienia gdy Red dużo myśli o swojej orientacji seksualnej oraz gdy wyławiają z rzeki nieprzytomną Naomi. 

Jestem w szoku, ponieważ to była książka, która może budzić troszeczkę kontrowersji ale za razem powinna dużo dać do myślenia. Nie wiem czy zdajecie sobie sprawę, ale jest co raz więcej przypadków w którym dana osoba zaginie i potem nagle okazuje się, że znaleźli ciało. Jest to straszna sytuacja rodzinna czy nawet psychiczna. To jak poradziła sobie Red psychicznie i fizycznie poprzez szukanie o co chodzi z Naomi to wielki szacunek dla niej. Nie wiem jak to możliwe, że się nie poddała. 




Podsumowując jak najbardziej polecam wam tę książkę i jestem z siebie dumna, że mogłam ją przeczytać. Pokazała mi wiele rzeczy, których nie potrafiła zanalizować we współczesnym świecie. Otwarła mi oczy na problem, który dotyczy nie tylko naszego kraju ale całego świata. Jak już wiecie książkę oceniłam 7/10 i wydaje mi się, że jest to dobra ocena. 

Ja wam bardzo dziękuję za to, że przeczytaliście tą recenzję. I będzie mi bardzo miło jeśli skomentujecie :) 

Dziękuję wydawnictwo jaguar za możliwość przeczytani i napisania opinii na temat tej książki.  

czerwca 24, 2018

Erotyk czy zwykła obyczajówka?- Czyli recenzja książek: "Until Trevor" i "Until Lilly"- Aurora Rose Reynolds

Erotyk czy zwykła obyczajówka?- Czyli recenzja książek: "Until Trevor" i "Until Lilly"- Aurora Rose Reynolds
Hej!
Dawno mnie tu nie było. Wiem przepraszam ale zbyt dużo na głowie, teraz postaram się wszystko nadrobić i recenzję książek będą wstawiane regularnie, bynajmniej tak sobie rozplanowałam. Jak tam u was po zakończeniu roku szkolnego? Jesteście z siebie zadowoleni? Jakie plany na wakacje? Napiszcie mi w sekcji komentarzy. 
A dziś zapraszam was na recenzję dwóch książek. Na pierwszy rzut weźmiemy "Until Trevor" a następnie porozmawiamy o "Until Lilly". Zapraszam !


Opis: 
Uroczo nieśmiała i niezwykle piękna Liz Hayesnie nie miała jakoś szczęścia do mężczyzn. Jej ojciec, mimo że najwspanialszy na świecie, zmarł wiele lat temu. Ten jedyny, w którym się bez pamięci zakochała, po prostu ją rzucił, gdyż... nie pasowała do jego starannie zaplanowanej przyszłości. Trudno jej było podnieść się po takim ciosie, jednak w końcu się pozbierała i ruszyła przez życie z nową energią. Właśnie wtedy odwiedził ją brat, Tim. Wkrótce zniknął, a wraz z nim całe jej oszczędności oraz pieniądze, które miała w swoim sklepie. Liz, aby utrzymać interes i spłacić kredyt, musiała podjąć dodatkową pracę. I wtedy niespodziewanie powrócił Trevor.
Przystojny, brązowooki, o ustach stworzonych do pocałunków. Władczy, pewny siebie, żądający. Przekonany, że Liz należy do niego i tylko do niego. Tym razem jednak musiał o nią zawalczyć, sprawić, by ponownie zechciała z nim być. Trevor nie szczędził wysiłków, aby zbudować głęboki, mocny związek z urzekająco piękną, mądrą i dobrą Liz. Wszystko zmierzała do bajkowego happy endu, jednak błędy Tima, nałogowego hazardzisty, nie pozwalały dziewczynie cieszyć się ponownie odnalezioną miłością. Tim popadł w tarapaty, a Liz zaczęło grozić niebezpieczeństwo...


Opinia:
W tej książce skupiamy się przede wszystkim na uczucia głównej bohaterki, czyli Liz Hayesni, która przeszło trudny okres w swoim życiu, jednak gdy na jej drodze pojawia się Trevor wszystko obraca się o 180 stopni i to pojawia się prawie w każdej książce tej autorki. Fabuła książki jest lekka i wprowadza kolejny problem. Każda książka tej autorki prowadza kolejny problem. Czasami wiąże się on z problemem głównej bohaterki lub bohatera. Podoba mi się to, ponieważ możemy bardziej wejść w świat głównych bohaterów. 

Główna bohaterka, czyli Liz Hayesni przeszła w życiu bardzo dużo, od śmierci ojca poprzez zniknięcie brata z jej całymi oszczędzonymi pieniędzmi. Liz nie wie co ma zrobić i postanawia wziąć dodatkową pracę, i właśnie wtedy niespodziewanie powraca Trevor, chociaż tego kompletnie się nie spodziewała. Liz jest osobą zabawną i bardzo ładną. Nie raz miała chłopaka, jednak każde kończyło się zdradą lub rozstaniem poprzez nie dopasowanie się. W tym przypadku również tak było. Jednak Trevor zmienia w jej życiu wszystko. Wie, że go kocha a on ją całym sercem i nic tego nie zmieni. Główna bohaterka choć dużo przeszła potrafi być zabawna i świetnie się bawić. Jestem jak najbardziej za by co raz więcej takich bohaterek się pojawiało. 

No to teraz przyszedł czas na naszego Trevora. Jest to 2 z braci z całej ich rodzinnej serii. I gdy w pierwszej serii mieliśmy Asha, to od razu sobie za życzyłam aby Trevor był taki sam i szczerze? Udało mi się! Każdy kolejny brat jest taki sam z charakteru, stanowczy i dążą do swojego celu za wszelką cenę. Choćby nie wiem co. Dużo przeszedł w swoim życiu i najczęściej miał kobiety na jedną noc. Potrafił zadbać o kobietę i nie stawia oporu gdy miałby komuś pomóc. Zawsze pokazywał, że zależy mu na Liz i starał się bardzo by go pokochała i zrozumiała, że nie jest taki zły. Główny bohater jest bardzo sfiksowany na punkcie seksu. I za każdym razem gdy spotka Liz opowiada jej jakiś sprośny żarcik co mogło by się bardziej ukryć ale to pomińmy. Nie jest to aż tak ważne, można się było spodziewać tego po erotyku, który nie jest z jakieś górnej półki. 

Całą książkę oceniam 7/10. Nie był to jakiś wygórowany erotyk, ale czuć było w nim nutkę tej kategorii książki. Lekka na jeden wieczór to na pewno, jest przewidywalna i potrafi w niektórych momentach wzruszyć do łez lub zaskoczyć. Książka godna uwagi, tak na rozluźnienie.   


Opis: 
 Kiedy Lilly Donovan poznała Casha Maysona, od razu straciła dla niego głowę — był taki przystojny i męski, że mogłaby zatonąć w jego niebieskich oczach. Cash z kolei od początku wiedział, że liczy się tylko ona: piękna, dobra, mądra. Dla niej chciał być wspaniałym mężczyzną i dobrym człowiekiem. Nie wyobrażali sobie życia osobno. Przyszedł jednak dzień, gdy jeden telefon zmienił wszystko. Cash został zmuszony do wyboru między miłością swojego życia a życiem nienarodzonego dziecka. Lilly musiała zmierzyć się z trudami życia samotnej matki i udowodnić, że jest silna. Wydawało się, że z tej miłości pozostanie im tylko garść słodko-gorzkich wspomnień.
Kiedy spotykają się po kilku latach, oboje mają za sobą sporo trudnych chwil. W jednym momencie zdają sobie jednak sprawę, że los zesłał im jeszcze jedną, być może ostatnią szansę, aby stworzyć prawdziwą, kochającą rodzinę. Łączy ich przecież ogromna moc prawdziwego uczucia. Są gotowi postępować mądrze, z troską i miłością. Ale Jules, była żona Casha i matka jego syna, robi wszystko, aby nie dopuścić do ich szczęścia. Nie kocha ani Casha, ani swojego dziecka, ale wie, że zrujnowanie ich życia przyniesie jej sporo satysfakcji...

Opinia: 
W tej książce dowiadujemy się, jaki problem niesie za sobą mając dwójkę dzieci i wychowywanie bez ojca. W naszym świecie często zdarzają się takie problemy i to nie tylko te patologiczne. Sytuacja jaka pojawia się w rodzinie głównej bohaterki, jest bardzo skomplikowana. A w pewnym momencie dochodzi do tego, że Lilly chce się poddać i nie chce walczyć o ich miłość. Była żona Casha, również daje o sobie znak, i to prowadzi również to kolejnych problemów. 

Główna bohaterka, była zakochana bez pamięci w Cashu czyli już 3 z super pięknie przystojnych braci. I wszystko było by dobrze, gdyby nie jeden telefon od byłej Casha (Jules). Główny bohater dowiaduje się, że jest w ciąży i nagle tajemniczo znika. Wtedy również Lilly dowiaduje się, że jest z nim w ciąży. Próbuje się z nim skontaktować, jednak on zawsze odrzuca jej wiadomości, za czym stoi Jules. Lilly postanawia się tym nie przejmować i zaczyna swoje życie. Pomagają jej w tym jej rodzice. Wiedzie spokojne życie, jednak gdy jej córka chce ją wyciągnąć na park trampolin nie wie jeszcze, że jej życie obróci się o 18 stopni. Wiecie co? Zawsze mi się smutno robi gdy jest coś o samotnych matkach. Lilly w tej książce jest twardą i mocną osobą, która wykazała się odwagą i zbudowała swojej córce prawdziwy dom (albo chociaż próbowała)

Cash, Cash, Cash... Za każdym razem gdy czytam te książki, tej autorki, to wiem, że każdy z braci jest zafiksowany na punkcie seksu i to nic nie zmieni,ale to też nadaje tej książce jakiś erotyk. Widać, że się stara aby naprawić związek z Lilly, który trzeba zbudować od nowa. Chociaż Cash się stara, niestety ale Jules nie daje za wygraną. Stawka podnosi się gdy Jules robi krok w coś strasznego i nie da się tego zatrzymać. Cash chciałby dużo zrobić aby miał szczęśliwą rodzinę. 

Całą książkę oceniam 8/10, lepsza była, według mnie, od tamtej. Mogłam jakoś lepiej zrozumieć bohaterów i postawić się w ich sytuacji. Książka na jeden wieczór, lekka i prosta. Nie wymaga od nas jakiegoś ogromnego myślenia. 

Ja was przepraszam najmocniej, że aż tak długi jest ten post, jednak chciałam zrobić 2 książki razem, ponieważ wydawało mi się to bardziej proste i nie będziecie musieli tego wszędzie szukać. Dajcie znać czy taka forma wam odpowiada, ja się z wami żegnam i dziękuję za przeczytanie tego posta. Możecie skomentować i zaobserwować będzie mi bardzo miło, będę wiedzieć, że recenzję i praca którą włożyłam w tego bloga jest przydatna. Pozdrawiam!

Dziękuję bardzo wydawnictwu editiored za możliwość przeczytania tych dwóch książek oraz recenzowania ich. 

czerwca 04, 2018

"Gdzie jesteście, chłopaki? Odpiszcie"- Czyli recenzja książki "Goodbye Days"- Jeff Zentner

"Gdzie jesteście, chłopaki? Odpiszcie"- Czyli recenzja książki "Goodbye Days"- Jeff Zentner
Hej!
Ostatnio nie mam aktywności pod postami, śmiało komentujcie i obserwujcie. Po prostu smutno mi się zrobiło, ponieważ kiedy dostaje od was komentarze to wiem, że mogę dalej dla was pisać i to mnie motywuje. A dziś zapraszam was na recenzję książki "Goodbye Days" Jeffa Zentnera. 








Opis:
Co jeśli mógłbyś spędzić ostatni dzień z kimś, kogo straciłeś?

Pewnego dnia Carver Briggs miał wszystkich trzech najlepszych przyjaciół, rodzinę wspierającą i reputację utalentowanego pisarza w swojej szkole średniej Nashville Academy for the Arts.

Następnego dnia stracił wszystko, kiedy posłał prosty tekst przyjacielowi Marsowi, tuż przed Marsem, Eli i Blake zginęli w wypadku samochodowym.

„Gdzie jesteście? Odpiszcie, proszę.” – to ostatnia wiadomość jaką Carver Briggs wysłał do swoich trzech najlepszych przyjaciół. Nigdy nie przypuszczał, że może to doprowadzić do ich śmierci.
Mocna i poruszająca powieść. Literatura najwyższych lotów.


Opinia:

Co raz więcej osób na tym świecie książkowym wydaje książki o tematyce innej orientacji seksualnej i mnie już to troszkę nudzi. W tej książce aż tak bardzo tego nie widać, jednak czytelnik może się tego domyślić w mniejszym lub większym stopniu. Książka porusza poważny problem, który niestety ale dotyczy coraz to większej liczby osób. A chodzi tutaj o używanie telefonów za kierownicą. 

Główny bohater, o imieniu Carver Briggs, ma 17 lat i staje się niespodziewanie ekspertem od pogrzebów. Trzy w tygodniu, to jego nowy rekord. A wszystko za sprawą jednego telefonu. Przez całą książkę Carver obwinia siebie za to co zrobił. Wysyłając do swoich trzech kolegów SmS nie spodziewał się, że narobi takiej tragedii. SMS miał treść: " Gdzie jesteście, chłopaki? ODPISZCIE". I te 4 wyrazy zmieniły życie 3 rodzin, a nawet i jego. Czasami ciężko było mi go zrozumieć. Może dlatego, że nigdy nie miałam takiej sytuacji. Jednak wczułam się w rolę głównego bohatera i pod koniec książki wiedziałam, że Carver jest dzielnym chłopakiem i warto z niego brać przykład. 

Używanie telefonu podczas jazdy autem. Uwierzcie (lub nie), ale jest to poważny problem. I to nie tylko dla młodszych osób ale i dla starszych. Dlatego coraz więcej aut ma wbudowaną możliwość rozmawiania na głośnik nawet nic nie klikając w telefonie. W 2017 roku przeprowadzono badania w Polsce na temat tego problemu. Wynikło, że 32% ludzi używa telefon i trzyma go w ręku,nie uważa tego za jakiś większy problem. Gdy zapytano ludzi: Jak Pan(i) sądzi, czy korzystanie z telefonów komórkowych podczas prowadzenia samochodu stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa na drodze? 49 % ludzi odpowiedziało, że tak, ale tylko wtedy, gdy trzyma się w ręce. A 47 % ludzi odpowiedziało, że tak, nawet gdy korzysta się z zestawu głośnomówiącego lub słuchawkowego. Pamiętajcie, bezpieczeństwo jest w waszych rękach. 

Wydaje mi się, że co do fabuły nie mam żadnych zastrzeżeń. Co prawda była strasznie rozległa w czasie i z tych 430 stron mogło by być jakieś 300. Właśnie mam do was pytanie, co bardziej preferujecie czy kiedy książka ma 500 stron czy około 300? Ja zdecydowanie 300, bo wtedy wydaje mi się bardziej treściwa, chociaż czasami tak nie jest, pamiętajcie.
Książkę oceniam 7/10 i stwierdzam, że jest to moja ostateczna ocena. Myślę, że jest to ważna książka i warta przeczytania, natomiast na dłuższą metę może się znudzić. Gdy macie czas na przeczytanie książki to możecie przeczytać, ale jeśli śpieszycie się z jakąś inną książkę to wydaje mi się, że ją możecie odstawić. 

Jeszcze chciałam wam coś przekazać. Słuchajcie od kiedy dodałam dwa ostatnie posty blogger strasznie ucina zasięgi. Jednak w was jest siła. Jeśli nadal chcecie mnie wspierać i chcecie abym prowadziła nadal tego bloga to dajcie koniecznie komentarz i obserwacje. Dziękuję ! 

A ja wam dziękuję za to, że przeczytaliście recenzję książki i chcecie nadal mnie wspierać. Do następnego.

Bardzo dziękuję wydawnictwu jaguar za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki. 

maja 26, 2018

"Czy ktoś, kto sprzedawał marzenia innym, będzie umiał odkupić własne?"- Recenzja książki: "Sprzedawca Marzeń"- Richard Paul Evans

"Czy ktoś, kto sprzedawał marzenia innym, będzie umiał odkupić własne?"- Recenzja książki: "Sprzedawca Marzeń"- Richard Paul Evans
Cześć, cześć!
Jak tam po targach? Okupiliście się? Jesteście z siebie zadowoleni? Ja niestety nie mogłabym być, ale postaram się w następnym roku. Moja koleżanka opowiadała, że klimat jest nie zapomniany i chciałaby tam zamieszkać. Ale już koniec o targach czas na recenzję kolejnej książki na moim blogu. Zapraszam.
Dziś pod lupę bierzemy książkę Richarda Paula Evansa pod tytułem " Sprzedawca Marzeń".







Opis:
Czy ktoś, kto sprzedawał marzenia innym, będzie umiał odkupić własne?

Z dzieciństwa Charles James pamiętał tylko agresję ojca, łzy matki i szukanie obiadu w śmietnikach.

Jak każdy, kto jako dziecko dostał zbyt mało miłości, Charles pragnął, aby pokochał go cały świat.

Gdy opuścił dom i zatrudnił się jako asystent znanego mistrza sprzedaży, chciał tylko pieniędzy, sławy i podziwu. Zdeterminowany, szybko piął się po szczeblach kariery, by wkrótce pokonać swojego mistrza i stanąć na szczycie. Wreszcie był szczęśliwy.

Jednak czasem to, co bierzemy za szczęście, jest tyko jego iluzją.

Nagle słynny sprzedawca marzeń zaczął doświadczać rzeczy, które zachwiały jego idealnym życiem. Najpierw pojawił się zły sen. Później ktoś przypomniał mu o krzywdach wyrządzonych innym.

A później zdarzyło się jeszcze coś i Charles w jeden dzień stracił wszystko.

Lecz tym razem los był dla niego mniej bezwzględny, niż on sam był dla innych.
Dał mu drugą szansę.

Sprzedawca marzeń to pierwsza część nowej trylogii Richarda Paula Evansa – opowieść o dążeniu do odkupienia win oraz o tym, co zrobił ktoś, kto dostał szansę, by zacząć życie od nowa.


Opinia:
 Pierwszy raz spotykam się z książką tego autora. I totalnie nie wiedziałam czego mam się spodziewać, jednak to co zobaczyłam i przeczytałam to byłam w szoku. Nigdy jeszcze nie spotkałam się z tą mądrą a zarazem życiową książką. Chciałabym aby w tym świecie było ich coraz więcej. Ta książka musi trafić do wielu miliona osób. 

Jak wiecie jest to pierwszym tom trylogii. I już się nie mogę doczekać kolejnych części to będzie coś pięknego. I na tym bym mogła skończyć swoją recenzję... Nie no żartuje wiem, że oczekujecie ode mnie bardzo dużo więc piszę dalej.

Jak słyszałam dużo opinii na jego inne książki mówiono, że pisze bardzo życiowo i wyrobił sobie pewien schemat pisania. A chodzi tutaj o przedstawienie światu takiego jaki jest i to nie ważne czy są wady czy zalety tego naszego świata. 

Główny bohater tej książki, czyli Charles James wydaje mu się, że do szczęścia są tylko potrzebne pieniądze i nic poza tym. Jak będzie miał pieniądze, to będzie rządził całym światem i nikt mu nie podskoczy. Był arogancki i zakochany w sobie a jednak wyszło co innego z czasem.  Jednak gdyby nie główny bohater książka by nie powstała i myślę, że to dobrze, że był taki a nie inny. Inaczej książka by nie miała sensu. 

Moja ogólna opinia to wydaje mi się, że książka jest jak najbardziej warta uwagi i mam nadzieję, że dużo osób ją przeczyta. Na pewno będę czekać na dalsze części bo nie może mi ta seria przejść z przed nosa. Książkę oceniam 8/10 i mam nadzieję, że każda kolejna książka będzie taka sama.

Mam nadzieję, że recenzja wam się spodobała dajcie koniecznie znać w sekcji komentarzy. Możecie również zaobserwować aby nie ominąć kolejnej recenzji.

Za możliwość przeczytani i zrecenzowania książki dziękuję wydawnictwu Znak


maja 19, 2018

"Nigdy nie mów nigdy"- Recenzja książki "Z otchłani"- Martyna Senator

"Nigdy nie mów nigdy"- Recenzja książki "Z otchłani"- Martyna Senator
Cześć!
Jak wam mija weekend? Ja postanowiłam, że będzie on bardziej produktywny niż ostatnio. Za dużo sobie poleniuchowałam i odbiło się to na mojej szkole jak i na blogu bardzo źle. A dziś zapraszam was bardzo serdecznie na kolejną recenzję. Dziś weźmiemy pod lupę książkę Martyny Senator pod tytułem " Z otchłani". Zapraszam !







Opis:
Po poruszającej powieści „Z popiołów” przyszedł czas na zapierające dech „Z otchłani”. Kolejna odsłona świetnie zapowiadającej się serii Martyny Senator.

W milczeniu podnoszę się z krzesła, zakładam kurtkę i ruszam w stronę drzwi. Moje nogi drżą, głowa huczy od nadmiaru chaotycznych myśli, a serce powoli pęka na pół. Adam chwyta mnie za rękę. Po raz kolejny przeprasza. Błaga o wybaczenie. Zapewnia, że mnie kocha. Napędzana gniewem biorę zamach i uderzam go pięścią w twarz. Mocno. Najmocniej, jak tylko potrafię. Jest w szoku. Nie przypuszczał, że kiedykolwiek go uderzę. A ja nie przypuszczałam, że kiedykolwiek mnie zdradzi.

Po wyznaniu Adama świat osunął się Kaśce spod nóg. Nic nie jest takie, jak sądziła. Kiedy na jej drodze staje Szymon, dziewczyna ani myśli dać szansę miłości z Tindera. Gdyby wszystko mogło być zupełnie proste, a nie kompletnie zagmatwane, życie byłoby znacznie przyjemniejsze. Ale czas dać spokój mrzonkom i zacząć żyć według nowych zasad.

Opinia:

Z książką Martyny Senator spotykam się już 2 raz i tym razem również mnie nie zawiodła. A to jest wielki plus dla autorki, bo aż chce się czytać kolejną część. Martyna Senator w każdej części ukazuje jakiś problem, który dotyka coraz większą liczbę osób. I Można nawet powiedzieć, że są to problemy XXI wieku. 

Również w drugim tomie serii nie zawiodłam się na tym problemie. Bardzo podobało mi się to, że do samego końca autorka trzyma nas w napięciu. Nie było wiadomo co się stanie dalej i jakie będzie zakończenie. Co prawda ja je przewidziałam, ale tej 100% pewności nie miałam, że tak się skończy i taki problem zaistnieje. 

Główna bohaterka Kasia jest przyjaciółką głównej bohaterki pierwszego tomu. I szczerze powiedziawszy to się lekko zdziwiłam, ponieważ jeśli nie przeczytaliście 1 tomu a 2 chcecie to mogą być tam drobne spoilery tylko tak informuje was byście nie byli zaskoczeni. Kasia była świetną bohaterką. Potrafiła rozweselić do łez, miała świetne poczucie humoru. Jednak w poważnych sytuacjach potrafił zmienić swój charakter. Starała się być pomocna w każdej sytuacji. Nie mówiła o kimś źle jeśli go nie znała. Wydawało mi się, że główna bohaterka nie miała żadnych złych nawyków czy cech charakteru. A niestety tacy ludzie nie istnieją. Jednak to dużo na siebie uwagi nie zwracał.


Mieliśmy również drugiego bohaterka imieniem Szymona. Również był pozytywnym i wspaniałym człowiekiem. Potrafił pokazać na co stać mężczyznę gdy musi walczyć o kobietę. Co prawda w każdej z możliwych książek jest napisane, że mężczyzna jest romantyczny i przystojny. W tej historii również tak było. Kiedy zagłębiamy się w fabułę książki zauważymy, że Szymon coś ukrywa i robi się tajemniczy, a to doprowadza do różnych kłamstw i sprzeczek między nimi samymi. 

Końcówka książki zmiotła mnie z nóg. Nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy. Aż bym wróciła to tamtej historii. Pokazuje to, jak mocno trzeba czasami się postarać by osiągnąć swój cel i zawalczyć o drugą połówkę. Bałam się, że pod koniec książki rozbeczę się jak mała dziewczynka, która nie potrafi poradzić sobie ze zakończeniem książki (uwierzcie, że już nie raz miałam takie problemy). 

Oceniając całą książkę na 9/10 stwierdzam, że była to dobra 2 część i miała w sobie dużo fajnych wątków, o których warto by było porozmawiać i zagłębić się w ich historię. Książka warta uwagi i przeczytania tych 332 stron, o bardzo współczesnej i intrygującej fabule.

Chciałabym wam bardzo podziękować za to, że nadal ze mną jesteście i trzymacie kciuki za rozwój tego bloga. Miałabym do was takie małe pytanie. Czy ktoś umiałby zrobić mi jakiś nowy design bloga? Niestety ale jestem totalnie słaba w te klocki. 

Pozdrawiam i do następnego :) 

Bardzo dziękuję wydawnictwu Czwarta Strona za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki. 



maja 11, 2018

"Wierzyła, że im więcej wypocisz na treningu, tym mniej wycierpisz w walce"- Recenzja książki: "Kłamczucha"- E. Lockhart

"Wierzyła, że im więcej wypocisz na treningu, tym mniej wycierpisz w walce"- Recenzja książki: "Kłamczucha"- E. Lockhart
Hej, hej słoneczka !
Jak tam u was? Już maj, a zaraz będą wakacje i masę czasu na czytanie. Uwielbiam takie momenty w których mogę sobie usiąść na dworze i poczytać książkę lub napisać dla was recenzję. Chciałabym was dzisiaj zaprosić na recenzję książki " Kłamczucha" E. Lockhart. 




Opis: 
Wierzyła, że im więcej wypocisz na treningu, tym mniej wycierpisz w walce.
Wierzyła, że najlepszym sposobem, by uniknąć złamanego serca, jest udawać, że się go nie ma.
Wierzyła, że to, jak mówisz, jest często ważniejsze niż to, co masz do powiedzenia.
Wierzyła też w filmy akcji, trening siłowy, potęgę makijażu, ćwiczenie pamięci, równe prawa oraz to, że z filmików na YouTube można się nauczyć miliona rzeczy, których na próżno szukać w college’u.


Jule West Williams to wojowniczka, dziewczyna kameleon, zawsze gotowa do ataku.
Imogen Sokoloff to dziedziczka fortuny i zagubiona w życiu sierota. Co przyniesie przyjaźń tych dwóch tak różnych dziewczyn?


Nowa powieść autorki „Byliśmy łgarzami”. Kryminał psychologiczny pełny suspensu, intryg i nieczystych zagrywek. E. Lockhart stworzyła porywającą historię młodej kobiety, której diaboliczne umiejętności stały się przepustką do wygodnego życia.

Opinia: 

Powiem tylko tyle, to książka to totalne dno. Jeszcze nigdy nie zawiodłam się aż tak na książce od wydawnictwa czwarta strona. Totalnie nie zrozumiałam o co w tym chodzi. Niby akcja była, niby wszystko dobrze bo fajna fabuła. Ale niestety realizacja tego projektu wyszła fatalnie. Chociaż na lubimy czytać książka ma 5,9 średnią ocen. To jest prawie połowa co oznacza, że niestety ale wielu ludzi myśli tak samo jak ja. Zauważyłam również, że żadna ocena nie jest powyżej 9 a to jednak smutne. Jestem bardzo ciekawa czy ambasadorom oraz patronatom ta książka się podobała. No bo to jednak jest ważne. Niestety ale z opiniami , które są na skrzydełkach również się nie zgadzam. Teraz troszkę kilka słów o bohaterkach. 

Pierwszą na ogień weźmiemy Jule West Williams. Ciesze się, że autorka książki pokazała, że pod wpływem czegoś człowiek się zmienia. Jednak samo wykreowanie takiej bohaterki i kontynuowanie z nią narracji było totalną paranoją. Ciężko mi się wypowiedź czy dobrze, że ona tam była, w sumie gdyby jej nie było to książka była by inna, a z drugiej strony może i ta książka miała być takim gniotem. Teraz nie zrozumcie mnie źle, że tylko wypisuje same negatywy i książce dam 0/10 z czasem przejdę do kilku plusików tej książki. 

Drugą bohaterką jest Imogen Sokoloff,  no i dla mnie to jest postać świetna. Super wykreowana. Na pewno się tam przydała. Wytłumaczyła mi nawet więcej niż pierwsza bohaterka tej oto pozycji wydawniczej. Chociaż była dziedziczką fortuny to wydaje mi się, że i tak byłą to jedna z lepszych postaci w tej powieści. 

No to przyszedł czas na plusy. Po pierwsze super, że bohaterce chciało się napisać książkę, która jest inna od reszty. Inni bohaterowie, inne wydarzenia, inna fabuła. A jednak pokazała coś co warto może i przeczytać. Nie chciałabym was zrażać do tego, ponieważ może wasz gust czytelniczy jest inny i inaczej odbierzecie tę książkę. 

Mam nadzieję, że jednak po tej recenzji nie odbierzecie mnie za złą osobę, która tylko potrafi hejtować. Niestety ale zdarzają się takie książki i nic na to nie poradzimy. Nie napiszemy go autorki książki i nie powiemy, że co ona wydała. To jest jednak logiczne. 

Po całej tej recenzji książkę oceniam 4/10. To jest moja ostateczna i końcowa ocena. I mam nadzieję, że wy takiej oceny nie będziecie musieli postawić. 

Pozdrawiam i do kolejnej recenzji kochani :) 

Dziękuję ślicznie wydawnictwu Czwarta Strona za możliwość przeczytania i napisania opinii. 

Copyright © 2016 Okularnica czyta , Blogger