maja 21, 2017

"Uspokój się, Kessler, do kurwy nędzy!"- Colleen Hoover "November 9"

Tytuł: "November 9"
Autorka: Colleen Hoover
Wydawnictwo: Otwarte
Rok wydania: 2015
Moja ocena: 10/10 








Opis: 9 listopada to data, która zaważył na losach Fallon i Bena. Tego dnia spotkali się przypadkiem i od tej chwili zaczynają tworzyć dwie historie: jedno to ich życie,drugą pisze ben zauroczony swoją nowa muzą. Choć los postanawia ich rozdzielić, to wzajemna fascynacja jest na tyle silna, że nie można pokonać jej ani czas, ani odległość. Co roku 9 listopada rozpoczyna się kolejny rozdział historii- tej realnej i tej fikcyjnej. Gdy nieubłaganie zbliża się koniec powieści, szczęśliwe zakończenie wydaje się jednie mrzonką, bo historia na papierze zaczyna różnić się od tej, w którą wierzy Fallon...


"November 9" Colleen Hoover to kolejna tak dobra książka (jak pozostałe). Ta książka ma w sobie dużo akcji i dzieje się on przez prawie całą książkę. Głównym wątkiem tej książki jest okaleczenie Fallon poprzez wypadek z paru lat wcześniej. Ma trudności z nawiązaniem jakiegokolwiek porozumienia z człowieczeństwem. Akcja dotyczy, niespełnionych marzeń, miłości, wyrozumiałości. 
Gatunkiem literackim tejże książki jest romans oraz New Adult. 


" Fatum 
Słowo oznaczające los
Fatum 
Słowo oznaczające nieszczęście"- Benton James Kessler

Główna bohaterka próbuje ze wszystkich sił ukryć wypadek , który miał miejsce parę lat temu. Stara ubierać się na długi rękaw by nikt nie zauważył jej ciała. Z nikim nie lubi o tym rozmawiać, tylko ze swoją mamą i przyjaciółką. Fallon nie chce być zauważona przed światem jako dziwadło, które nie potrafi znaleźć sobie przyjaciół lub osoby bliskie. Cały czas oskarża swojego tatę o ten wypadek. Cała jej zmiana zachodzi gdy na jej drodze pojawia się Ben.

Ben, czyli nasz rycerz na białym koniu. Z początku książki wydawało mi się, że jest podrywaczem i chce zrobić przykrość Fallon. Jednak potem wszystko się wyjaśnia. Uwielbia pisać różne opowiadania. A w książce, główna bohaterka jest jego muzą.Wydaje mi się, że gdyby Ben nie miał za sobą okropnej przeszłości, wszystko by się układało dobrze. 

Narracja w tekście jest żywa i cały czas co się się dzieje. Co do stylu pisania to każdy się ze mną zgodzi, że Colleen Hoover tutaj jest na pierwszym miejscu. Jeszcze nigdy tak dobrze nie czytało mi się romansów. Zresztą ja nigdy nie czytałam romansów. 

Okładka książki, jest na prawdę śliczna, jak patrzałam ja internecie to byłą jeszcze jedna szata graficzna ale ta jest o wiele lepsza. Co do tytułu "November 9" jak by przetłumaczyć to na j. polski jest to "9 Listopada".


No to zbliżamy się do podsumowania. Książkę na prawdę warto przeczytać i jest godna polecenia. Wydaje mi się, że ma w sobie coś co sprawi, że po nią wrócicie. I to nie raz! Żałuje, że nie mam jej u siebie na biblioteczce tylko jest wypożyczona.

Mam nadzieję, że post wam się spodobał i zostawicie komentarz. 
A już w następnym tygodniu wywiad z kolejną bookstagramerką. Wyczekujcie!
Jeśli macie jakieś pytania odnośnie wywiadów, do góry na pasku macie wszystko wyjaśnione.
Miłego dnia!

11 komentarzy:

  1. Muszę w końcu biżej zapoznać się z twórczością tej autorki :)
    PS. dołączyłam do grona obserwatorów :)
    PS2. zapraszam również do mnie: aga-zaczytana.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy, że nas zaobserwowałaś to dzięki tobie na naszym blogu wybiło 10 obserwacji jesteś wielka. Sama autorka jest cudowne i z całego serducha ci ją polecam :D

      Usuń
  2. To zupełnie nie jest mój typ książek, dlatego podziękuje. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla każdego co innego także spokojnie :D

      Usuń
  3. Chcę to książkę przeczytać od dnia jej polskiej premiery. Czytałam Maybe Someday tej autorki i kocham tą książkę całym sercem, dlatego chcę zapoznać się z innymi powieściami pani Hoover :)
    Pozdrawiam i zostaję na dłużej :)
    http://czytaniejestmagiczne.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy i bardzo serdecznie polecam pozycję pani Hoover. :D

      Usuń
  4. Muszę wreszcie przeczytać jakąś książkę pani Hoover! <3

    Pozdrawiam:
    adventureinthelibrary.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj zdecydowanie!
      To grzech nie przeczytać <3
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Nie wiem czy dać autorce kolejna szanse. Do tej pory sięgnęłam tylko po "Maybe sameday" i byłam totalnie rozczarowana : język podwórkowy, beznadziejni bohaterowie i brak fabuły. Twoja recenzja mnie poniekąd przekonuje , jeśli ta książka kiedyś wpadnie w moje ręce przeczytam. Ciekawy blog. Obserwuje i będę wpadać. Zapraszam tez do mnie. Pozdrawiam

    Czytankanadobranoc.blogspot.ie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ci dziękuję za takie miłe słowa. I na prawdę polecam November 9 powinno ci się spodobać :D

      Usuń
  6. Od dłuższego czasu mnie miałam inspiracji, aby zabrać się za "November 9", ale po przeczytaniu twojej recenzji jestem bardzo ciekawa tej książki. :)

    pozdrawiam,
    ksiazkowapasja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Okularnica czyta , Blogger