czerwca 01, 2017

"Jestem ilustratorką, co brzmi romantycznie"- Abbi Waxman "Ogórd małych kroków'

Witajcie, bookoholicy!

Nawet nie wiecie jak się ciecze, na ten post. Chociaż nie nawązałam z wydawnictwem Otwarte stałej współpracy to ta mi się jak najbardziej spodobała. Moja pierwszy w życiu i myślę, że nie ostatnia.

A dziś chciałabym wam powiedzieć o przecudownej książce którą jest " Ogród małych kroków" 
 Zapraszam do zapoznania się z książką.

 Tytuł: : "Ogród małych kroków" 
Autorka: Abbi Waxman
Wydawnictwo: Otwarte
Rok wydania: 2017
Moja ocena: 9/10 






Główna bohaterka zmaga się z utratą swojego męża. Nie potrafi zrozumieć dlaczego Bóg odebrał najważniejszą osobę jej życia. Ma 2 córki, które są cudowne i każda osoby która zobaczy zachwala je. Lily jest ilustratorką książek. Wszystko się zmienia gdy dostaje zlecenie by poszła na kurs ogrodnictwa...

Lilka- główna bohaterka- stara się być miłą i wesołą osobą. Ma czasami sny, które ją przerażają, dlatego też chodzi na terapie. Lubi swoją prace i czerpie z tego przyjemność. Było mi smutno gdy książka dobiegła końca. Nie chciałam aby tak książka się kończyła. Byłam bardzo ciekawa zakończenia więc się rozczarowałam.
Zawsze coś się działo w tej książce więc się nie nudziłam. Było dużo imion gdy poszła na kurs ogrodnictwa więc średnio zapamiętałam wszystkie imiona i osoby. Ale reszta książki była zrozumiała. I miła w czytaniu. Zresztą sam sposób pisania autorki jest cudowny i widać, ze momentami ma poczucie humoru.

Okładka książki jest cudowna i bardzo mnie zdziwiła. Ma dużo elementów ale sama okładka zdradza w połowie treść i fabułę książki. Co do tytułu, to wydaje mi się, że tutaj drzemie większe przesłanie. Ogród- bo kurs ogrodnictwa, a słowa małych kroków- może oznaczać to, że Lilka ma 2 córki i również zabiera je na kurs. Wydaje mi się, że każda osoby inaczej by zinterpretowała tytuł i okładkę książki.

Na pewno warto ją przeczytać i warto mieć ją na swojej biblioteczce. Kiedyś na pewno do niej wrócę (jeśli właśnie tego będę chciała). Wydaje mi się, ze każda osoba mogłaby tą książkę przeczytać bez problemu, ponieważ ma w sobie nutkę młodzieżówki, śmiechu.  
Książka już w czerwcu w sprzedaży , także zapraszam i z gorącym sercem mówię, że warto ją przeczytać. 
A już za tydzień na moim blogu kolejny wywiad z osobą z bookstagrama, jesteście ciekawi kto to może być? 
Wszystkie informacje odnośnie wywiadu w zakładce u góry. 
Miłego dnia :D 

6 komentarzy:

  1. Pozycja rzeczywiście wydaje się być ciekawa. Pierwszy raz spotykam się z tym tytułem oraz autorką. Może warto rozpocząć z nią przygodę? Hmm... wpiszę ją sobie na listę "to be read", ale wątpię, że wśród istnych nieprzeczytanych tłumów znajdujących się na moim regale uda mi się to zrobić jeszcze w te wakacje.

    Postaraj się używać synonimów dla słowa "książka". Jest bardzo dużo powtórzeń, a warto ich unikać ze względu na estetykę recenzji i ukazanie własnego (bogatego) zasobu słownictwa :)

    Pozdrawiam,
    jakaczuszka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurczę, trochę krótko :/
    Nie lubię recenzji na nie wiadomo ile słów, ale tak naprawdę nie wiem, dlaczego ta książka Ci się tak naprawdę podobała.
    Pozdrawiam,
    Posy

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo ciekawi mnie ta książka, ale nie mam czytnika i trwa u mnie akurat sesja, więc nie zgłosiłam się wtedy do nich :D co do rady wyżej, byłaś u mnie i widziałaś, że również piszę krótko. dlaczego? uważam, że ktoś, kto wpada na chwilę na mojego bloga widząc ścianę tekstu uciekłby, albo przeczytał kilka wyrwanych z kontekstu zdań, a jeśli napiszę krótko, to jest większa szansa, że mój przekaz zostanie przeczytany :D pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślę, ale następnym razem postaram się jakoś to rozwinąć :D

      Usuń

Copyright © 2016 Okularnica czyta , Blogger