września 18, 2017

Recenzja książki: "Kroniki Atopii" Matthew Mather

Hej!
Przyszedł czas na nowy post. Mam nadzieje, że nie denerwuje was to, że ciągle są recenzje, ale po prostu mam je uszykowane. I wydaje mi się, że interesują was takie posty.
No to co zaczynamy 

  Tytuł: "Kroniki Atopii"
  Autor: Matthew Mather
  Wydawnictwo: Czwarta Strona
  Ilość Stron: 655
  Rok wydania: 2015
  Ocena: 8/10











 W końcu doczekaliście się recenzji tej książki "Kroniki Atopii" Matthewa Mathera. Dzięki uprzejmości wydawnictwa Czwarta Strona mogłam ją przeczytać, dziękuję bardzo. Kiedy ją dostałam to mi szczęka opadła. Kompletnie się nie spodziewałam, że dostanę taką cegłę. I nie wcale nie przesadzam, ta książka ma 655 stron. Kiedy ją dostałam byłam święcie przekonana, że ja jej nie skończę do Bożego Narodzenia. Jednak jak zaczęłam czytać momentalnie się wciągnęłam  i jest na prawdę świetna. Choć przeraża swoją grubością i ilością stron to czyta się na prawdę szybko. 

 Powieść recenzencka mówi o.. No właśnie, ciężko mi to określić, ponieważ każda część to inna historia, ale wszystko kręci się w okół technologi, internetu, mobilności. Za każdym razem, technologia wygrywa i ludzkość nie wie co z tym zrobić. Na pewno jest to gatunek fantastyczny. Jeszcze nigdy na tym świecie nie wymyślono takie technologii, a jakiej? To się przekonacie czytając tą książkę. Powiem, wam tak z ręką na sercu, że dobrze mi się ją czytało, ponieważ jest to temat, który dotyczy każdego z nas. Powiedzcie mi, czy jest na świecie osoba, która nie ma telefonu komórkowego, laptopa, telewizora? Bo ja takiej nie znam. I dlatego, tą książkę się czyta z takim zafascynowaniem. Pierwsze kilka rozdziałów, może być dla was nie zrozumiałe, bo trzeba sobie to wyobrazić. Ten świat i tą technologie. Rozdziały wcale nie są długie, chyba, że jest to koniec jakieś część. Jest tutaj bardzo dużo bohaterów ale najbardziej spodobały mi się 2 pierwsze części. Na szczęście jeśli ktoś tylko lubi fantastykę a nie technologie to też jest dla niego. 

 Co każdy rozdział chciałam co raz więcej, aż skończyło się na tym, ze byłam w jeden dzień na 315 stronie. Akcja działa się zawsze, nie pamiętam rozdziału w której jej nie było. Czasami denerwowało mnie to, że była zmiana bohaterów co każdą część i musiałam czytać jak gdyby od nowa historie. 


Podsumowując moje rozważania na temat tej książki, uważam, że jest na prawdę godna uwagi,i powinny przeczytać to osoby, które są uzależnione od technologi, myślę, że przydałaby się im taka wiedza.


Mam nadzieję, że post wam się spodobał, jeśli tak skomentujecie i zaobserwujcie. Pozdrawiam, Małgosia :) 


Dziękuję wydawnictwu Czwarta strona, za możliwość przeczytania i napisania opinii o tej książce.


7 komentarzy:

  1. Mam tę książkę na półce i również bardzo się zdziwiłam, gdy zobaczyłam jak bardzo jest gruba! Wydaje się nawet ciekawa, więc może niebawem się za nią zabiorę!

    Pozdrawiam cieplutko i ściskam :*
    M.
    martynapiorowieczne.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, zabieraj sie za czytanie.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Książka leży u mnie na półce i tylko czeka na swoją kolej ♥ Ja także jestem pod wielkim wrażeniem jej objętości :P ale dla mnie to nawet na plus :D Mam nadzieję, że książkę uda mi się zacząć do końca tego tygodnia :)

    Pozdrawiam cieplutko:*
    zlodziejka-zapisanych-stron.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie słyszałam o tej książce, ale myślę, że mogłaby mi się spodobać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Już kilkakrotnie ta książka rzuciła mi się w oczy i koniec końców pewnie po nią sięgnę - zwłaszcza że to antyutopia. Czekam tylko na jakąś promocję, coby nie mieć aż takich wyrzutów sumienia. ;)

    Przy okazji, zapraszam na konkurs, do wygrania książka w podobnym klimacie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie jestem pewna czy jest to książka dla mnie, ale nie mówię nie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Skoro since-fiction to coś dla naszego męskiego oka :) Pozdrawiamy!
    Księgozbiór
    https://ksiegozbiorczyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Okularnica czyta , Blogger