września 23, 2017

Recenzja książki: "Pamiętnik Lesbijki"- Eryk Edwardsson

Hej!
Przepraszam,że wczoraj nie dodałam dla was posta, ale byłam u Agaty z @agata_reads. Było na prawdę super i musimy robić więcej takich spotkań.
A teraz zapraszam was na recenzji książki  "Pamiętnik Lesbijki" Eryka Edwardssona.


Tytuł: "Pamiętnik Lesbijki"
Autor: Eryk Edwardsson
Wydawnictwo: Wieża Czarnoksiężnika
Ilość stron: 238
Rok Wydania: 2015
Ocena: 8/10






 Na dziś przygotowałam dla was recenzje książki "Pamiętnik Lesbijki" Eryka Edwardssona.Dzięki uprzejmości wydawnictwa Wieża Czarnoksiężnika, mogłam ją przeczytać, bardzo dziękuję. Myślę, że mogę zacząć od okładki. Nie wiem jak ją dokładnie określić ale nie jest jakaś wesoła. Jest ponura i przeważa czerń. Taka też jest główna bohaterka. Już od na prawdę dłuższego czasu chciałam ją przeczytać. Chciałam się dowiedzieć jak wygląda takie życie i sposób rozumienia i postrzegania tej dziewczyny. 

 Pozycja wydawnicza mówi o dziewczynie, która co raz bardziej zostaje zepchnięta na krawędź depresji. Kiedy pewnego dnia poznaje na uczelni koleżankę wszystko się przeistacza w jedną czarną dziurę. Utwór ma gatunek obyczajowy. gdy miałam okazję ja przeczytać byłam przekonana,że będę ją czytać bardzo szybko i nic z niej nie zrozumiem. Jednak za każdym razem gdy przeczytałam rozdział, zatrzymywałam się i rozmyślałam. Aczkolwiek mogę śmiało powiedzieć, że jedna sprawa z charakteru nas obie dotyczy. Mamy ten sam świat, widzimy go w barwach czarno-białych. Nie sugerujecie się tym, że od razu jak przeczytacie pierwszy rozdział to, ona jest już lesbijką. Ona wkroczy w tą fazę dopiero później. Za jakieś kilka rozdziałów. Muszę się jednak przyczepić do kilku spraw. Jeśli ktoś z was nie lubi w książkach przeklinania, drastycznych scen, to nie radzę jej czytać. Główna Bohaterka, Nati, jest bardzo inteligentną osobą, postrzega inaczej zachowanie każdego człowieka.

 Nie nudziłam się w tej książce, ale nie była też jakoś porywista. Były rozdziały w których się nudziłam, a niektóre były świetne i czasami doprowadzały do łez. Jestem możliwe,że  troszkę w tej recenzji przyczepna i czepiam się szczegółów, ale niestety widać je. Ogromnym minusem dla tej książki jest to, że jak przejadę palcem po kartce to tusz się rozmazuje. Niestety ale z prawie jednym całym rozdziałem się tak męczyłam, a teraz wygląda to nie ładnie. Możliwe, że tylko ja mam taki fatalny egzemplarz. 

 Kończąc moje rozważania, uważam, że książka powinna trafić do jak największej liczby osób, by zobaczyli, że to nie jest łatwne życie. Osoby która ma depresje lub ma inną orientacje. Zastanówmy się zanim powiemy kilka słów za dużo. I sprawimy tej osobie przykrość. Choć moja recenzja może się wydawać krytyczna  to i tak tą książkę oceniłam 8/10. A jest to ponad połowę. I tym miłym akcentem kończę swoją opinię. Mam nadzieję, że wam się spodobała. Jeśli tak zostawcie komentarz i zaobserwujecie.

Dziękuję wydawnictwu Wieża Czarnoksiężnika za możliwość przeczytania i napisania opinii na temat tej książki.


 






 

10 komentarzy:

  1. Na razie nie mam w planach.
    ___
    Pozdrawiam serdecznie ♥♥
    Nie oceniam po okładkach

    OdpowiedzUsuń
  2. Już od dłuższego czasu mam tę książkę na półce, może kiedyś po nią sięgnę, ale na razie czytałam zbyt dużo negatywnych opinii. Choć jeśli piszesz, że polecasz, to może warto ją przeczytać :)
    Tak poza tym nominowałam Cię do jesiennego tagu, więc zapraszam!

    Pozdrawiam!
    volusequat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ci dziękuję za nominację jest mi bardzo miło :)

      Usuń
  3. Tematyka ciekawa i poważna, będę miała na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka dająca dużo do myślenia, będę musiała ją przeczytać:)

    Pozdrawiam
    Korczireads.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Okularnica czyta , Blogger