listopada 09, 2017

"Siedem dni zmieniło się w czternaście"- Recenja książki: "Ślad Po Złamanych Skrzydłach"- Sejal Badani

 Hej!
Bardzo dawno nie pisałam dla was recenzji. A bynajmniej tak mi się wydaje. Chciałabym powrócić do regularnego pisania i czytania. Myślę, że to mi się uda. Dziś jednak nie o narzekaniu ale czas na recenzje. A jest to pozycja “Ślad po złamanych Skrzydłach” autorki Sejal Badani.

 Tytuł: "Ślad Po Złamanych Skrzydłach"
Autorka: Sejal Badani 
Ilość stron: 483
Wydawnictwo: Kobiece
Rok Wydania: 2015
Ocena: 10/10











Nie wiem czy pamiętacie ale kiedyś na moim blogu pojawiła się recenzja książki “Pikantne Historie Dla Pendżabskich Wdów” A dzisiejsza książka właśnie jest w podobnym klimacie.
Również mówi o hinduskach: ich zwyczajach, problemach, stylu bycia.
Gdy Sonya otrzymuje telefon z jej domu rodzinnego z wiadomością, że jej tata Brent zapadł w śpiączkę, jest w szoku i nie wie co się dzieje. Rodzina chciałabym ją zaprosić na wspólny obiad. Jednak ona się boi i nie chce tam jechać. Sonya zostaje tam dłużej niż chciała. Na jaw wychodzą nowe tajemnice, które są bardzo bolesne dla całej rodziny. 

 
Sejal Badani pokazuje, że żadna rodzina nie jest idealna. Zdarzają się sprzeczki lub rozstania. Może być również przemoc psychiczna jak i fizyczna. W książce jest ta druga. Choć jeśli Brent stosował przemoc fizyczną to zostało w ich psychice na długie lata. Nie dużo mówi się o przemocy, ale jednak gdzieś tam jest. Jeśli chce z kimś porozmawiać na dany temat to zadzwońcie pod bezpłatny numer 161 111, wy podzielicie się swoimi myślami , a ta druga osoba wam pomoże. 


Czytając tą książkę dużo myślałam o swoich problemach. Przyznawanie się do swoich błędów i problemów nie jest łatwe. Nie każdy ma tak dobrą psychikę. Ktoś nie będzie przejmował się głupimi tekstami a ktoś zacznie płakać i ucieknie (ja byłam i jestem w tej drugiej grupie) Sonya, Marin i Trisha to 3 różne światy. Każda z nich była inaczej uważa przez ojca i inaczej traktowana, dlatego w dorosłym życiu nie miały ze sobą aż takiego dobrego kontaktu, chociaż były próby go naprawienia. Siostry mają duży żal do matki (Ranee) ponieważ nic nie próbowała robić z tą przemocą fizyczną. Chciałabym się z tym zgodzić jednak ich mama również była bita, nie mogła nic z tym zrobić. Bała się mu sprzeciwić. 
 
Książkę oceniam 10/10. Chociaż wiem, że autorka książki tego nie przeczytana. To chciałam jej bardzo podziękować, że ukazała to w swojej książce. Pierwszy raz się spotkałam z taką tematyką i chcę więcej. A teraz prośbę mam do was, jeśli znacie książki o właśnie takiej tematyce to koniecznie napiszcie mi w komentarzu, będę wdzięczna.


Ja już się z wami powoli żegnam i życzę wam Miłego Dnia :)

Ps: Jak zawsze napiszcie mi czy popełniłam jakieś błędy i co muszę poprawić. 

Dziękuję wydawnictwu Kobiecemu za to, że mogłam przeczytać i wyrazić swoją opinię 

19 komentarzy:

  1. Okładka tej książki przewinęła mi się już wiele razy, ale nie do końca się nią interesowałam. A teraz mnie bardzo zachęciłaś ;)
    Pozdrawiam Ciepło,
    https://mieszkajaca-miedzy-literami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że mogłaby mi się spodobać ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Okładka cudna! Nigdy nie miałam okazji przeczytać książka o takiej tematyce, chyba muszę nadrobić :)

    https://zakatekpanirudej.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ciekawa tematyka! :) Jeśli mogę t ja chciałaby zwrócić i uwagę na drobną literówkę "Chociaż wiem, że autorka książki tego nie przeczytana. To chciałam..." - myślę, że chodziło Ci o to, że autorka tego nie przeczyta. ;)
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszyscy piszą o tej książce a im więcej o niej czytam tym mniejszą mam ochotę żeby po nią sięgnąć.
    Nie.. postoję i podziękuję za nią.

    OdpowiedzUsuń
  6. Z tego co mówisz, książka dosyć mocna i nieco trudna. Lubię takie. Zawsze czegoś uczą i rozwijają. Na pewno po nią sięgnę :)
    Pozdrawiam!

    https://zakreconaiblond.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam nadzieję, że już niedługo zabiorę się za tę książkę. ;)

    http://czytam-wszystko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Też czytałam tę książkę i też mi się bardzo podobała. Wątek Marin skradł moje serce <3
    A co do recenzji... Idąc od początku:
    1) Pierwszy akapit, druga linijka. Użyłaś słowa "bynajmniej" w złym znaczeniu. Chyba chodziło ci o "przynajmniej".
    2) Dalej pierwszy akapit i cytuję "Dziś jednak nie o narzekaniu ale czas na recenzje." To zdanie brzmi po prostu nielogicznie xd.
    3) Akapit drugi. Ja wiem, że ta książka o wdowach była w klimatach indyjskich czy azjatyckich, ale twoje odniesienie się do niej polega tylko na tym, że "Skrzydła" mają z nią wspólnego jedynie te indyjskie klimaty. Idąc tym tokiem to wszystkie amerykańskie książki są do siebie podobne, bo wszystkie są o Ameryce i Amerykanach.
    4) Ten sam akapit i zdanie "Rodzina chciałabym ją zaprosić na wspólny obiad." Literówka.
    5) Akapit numer nie wiem który: "Każda z nich była inaczej uważa przez ojca i inaczej traktowana" że co? Nie wiem w sumie, czy to literówka czy błąd stylistyczny, czy może jedno i drugie.
    6) Książkę oceniasz na 10/10, ale będąc szczerą, ja nie mam pojęcia, o czym ona jest (oprócz tego, że są trzy siostry, matka i że były kiedyś bite). Dlaczego tak bardzo podobała ci się ta powieść? Co dokładnie ci się w niej podobało i dlaczego tak wysoko ją oceniasz? Nie uargumentowałaś swojej oceny praktycznie wcale.
    7) "Chociaż wiem, że autorka książki tego nie przeczytana." Literówka.
    8) Zaczęłaś dawać spację po znaku interpunkcyjnym <3 <3 <3
    9) Ale znowu brakuje ci przecinków w bardzo wielu miejscach. Podeślę ci link, może ci pomogą te porady ;) (http://xn--jzyk-polski-rrb.pl/zasady-interpunkcji/2076-przecinek)
    10) W trochę dziwny sposób formułujesz zdania. Przestawiasz szyk wyrazów w zdaniu i przez to momentami brzmisz jak Yoda.
    11) I w ciągu dalszym twierdzę, że połowy błędów można uniknąć przy ponownym przeczytaniu posta. Jak to nie wystarcza, to przeczytaj trzeci i czwarty. A jeszcze lepsze rozwiązanie jest takie, które mi podrzuciła polonistka jeszcze w gimnazjum. Napisz recenzję, sprawdź ją i odłóż na 2-3 dni. Po tym czasie przeczytaj ją jeszcze raz. Gwarantuję ci, że wielokrotnie pomyślisz sobie "o matko, jakie ja tu bzdury napisałam" i wyłapiesz o wiele więcej błędów, niż jak jesteś na świeżo. Dopiero później ją opublikuj.
    12) Trzymam za ciebie kciuki i czekam na kolejny wpis. (Czekam na twoją opinię o "Żniwiarzu", bo widziałam, że czytasz). Super, że się nie zrażasz i przyjmujesz krytykę. Grunt to praktyka!

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam niedawno tę książkę i mi równieź bardzo się podobała. Czasami lubię zmienić tematykę z młodzieżówek na coś poważniejszego, a tutaj otrzymałam wszystko, czego chciałam :)

    aga-zaczytana.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Zacznę od tego, że niezwykle zaintrygował mnie sam tytuł z tego względu jest to już pierwszy powód dla którego chciałabym przeczytać tę pozycję! Przyznam, że lubię książki, które poruszają trudniejsze tematy, więc myślę, że może mi ona przypaść do gustu :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Od dłuższego czasu planuje przeczytać tą książkę, ale jakoś cały czas skupiałam się na innych tytułach.
    Zapraszam do mnie, dopiero zaczynam:
    https://napolkach.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Problemy rodzinne to dość ciężka sprawa, a książki tego typu zwykle nie przypadają nam do gustu, ale ta wydaje się być ciekawa.
    https://zapiskiisi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Czytam same dobre opinie o tej książce, i mam ogromną ochotę poznać historię tych kobiet i dowiedzieć się jak się skończyła.
    Pozdrawiam :*
    Book Beast Blog

    OdpowiedzUsuń
  14. Czytałam ta książkę w ubiegłym miesiącu i baaardzo przypadła mi do gustu. Podobało mi się ujęcie tego jaka osoba staje się człowiek napiętnowany takimi doświadczeniami w dzieciństwie. Ciężka ale dobra książka :)

    booklicity.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Ta książka odcisnęła na mnie duże piętno. Przeczytałam ją praktycznie jednym tchem i bardzo współczułam wszystkim trzem siostrom. Najgorsze było to, że początkowo nie rozumiałam dlaczego zamykają się w sobie i nie chcą nikomu o tym co je spotkało wspominać. Ale w miarę jak fabuła posuwała się dalej zaczynałam rozumieć o co chodzi. Że ta trauma praktycznie zniszczyła im życie, a człowiek, który miał je chronić do tego doprowadził.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Okularnica czyta , Blogger