kwietnia 06, 2018

"Słowiańskie demony nie dają o sobie zapomnieć"- Recenzja książki: "Żniwiarz. Czerwone Słońce"- Paulina Hendel

Hej!
Dawno się do was nie odzywałam jednak już za 2 tygodnie egzaminy gimnazjalne i chce się na maksa przycisnąć, ponieważ mi na tym zależy, dlatego też pewnie mój wynik w kwietniu jeśli chodzi o przeczytane książki będzie bardzo słaby. Dziś przychodzę do was z recenzją Żniwiarza drugiego tomu, Pauliny Hendel.


Opis: 
Druga odsłona bestsellerowej serii „Żniwiarz”.
Słowiańskie demony nie dają o sobie zapomnieć!
Jeszcze do niedawna Magda była zwykłą dziewczyną, pracującą w małej księgarni, jednak obecnie jej życie wygląda całkiem inaczej niż sobie to zaplanowała.
Po ostatnich perypetiach Magda wraca do życia w innym ciele, zmienia się również jej charakter… Razem z Feliksem chcą odszukać i unicestwić Pierwszego, najbardziej niebezpieczną istotę z jaką przyszło im się mierzyć. Gdy trafiają na Mateusza, który po wydarzeniach z poprzedniego roku wyprowadził się z Wiatrołomu, we troje wyruszają na poszukiwania zaginionego żniwiarza. A na świecie z niewiadomych przyczyn pojawia się coraz więcej nawich.


Opinia: 
 Zacznę od zarysowanej fabuły. Tak jak w pierwszym tomie bardzo się zaskoczyłam, tak w  tej mnie troszkę zmieszało. Miałam bardzo mieszane uczucia co do tego co tam się działo. Nie potrafiłam dokładnie wyczytać co bohaterowie mają na myśli. Co nie oznacza, że nie czekam z niecierpliwością na 3 tom tej pięknej trylogii. Autorka książki wiedziała co pisze i nie zagubiła się w wątku, natomiast bardzo irytowało mnie to, że ciągle była zmiana bohaterów i niestety czasami mi to się myliło, i przeszkadzało. 



Bardzo mnie zdziwiła postawa bohaterki,w stosunku do Mateusza. Nie spodziewałam się, wiadomo Żniwiarz wciela się w różne postacie natomiast walczyła z tym charakterem. Fantastycznie pokazana osoba jak może się zmienić pod wpływem kogoś lub czegoś. Zaintrygowało mnie to, że pojawiły się nowe postacie i to dało więcej wątków oraz bardziej uplastyczniło samą fabułę. 

Bardzo często zastanawiałam się czy jakiś polski autor/ autorka przebiją zagraniczną fantastykę a to proszę pojawia się taki Żniwiarz i już od razu lepiej mi na serduchu, że jednak Polscy autorzy to wspaniali autorzy. Polecam jak najbardziej książkę. Nie zastanawiajcie się dłużej i zamawiajcie książkę na jakimś dyskoncie książkowym. 

Podsumowując książkę oceniam 10/10 i jestem jak najbardziej za tym by było więcej książek niż sama trylogia. Będę zawsze i wszędzie wam ją polecać nie zależnie od sytuacji.

Pozdrawiam i widzimy się w następnym poście.

A ja dziękuję wydawnictwu Czwarta Strona za możliwość przeczytania i napisania opinii. 

3 komentarze:

  1. Mam oba tomy na półce, jednak jeszcze się za nie nie zabrałam. Kiedyś na pewno to zrobię, tylko jeszcze nie wiem kiedy.
    Powodzenia na egzaminach! Trzymam kciuki!

    Pozdrawiam cieplutko,
    martynapiorowieczne.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ci bardzo <3
      Również Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Bardzo chciałabym poznać się bliżej z tą serią. Zachwycają mnie okładki i tematyka wierzeń słowiańskich. Muszę się w końcu zaopatrzyć w oba egzemplarze.

    Pozdrawiam,
    http://tamczytam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Okularnica czyta , Blogger