maja 19, 2018

"Nigdy nie mów nigdy"- Recenzja książki "Z otchłani"- Martyna Senator

Cześć!
Jak wam mija weekend? Ja postanowiłam, że będzie on bardziej produktywny niż ostatnio. Za dużo sobie poleniuchowałam i odbiło się to na mojej szkole jak i na blogu bardzo źle. A dziś zapraszam was bardzo serdecznie na kolejną recenzję. Dziś weźmiemy pod lupę książkę Martyny Senator pod tytułem " Z otchłani". Zapraszam !







Opis:
Po poruszającej powieści „Z popiołów” przyszedł czas na zapierające dech „Z otchłani”. Kolejna odsłona świetnie zapowiadającej się serii Martyny Senator.

W milczeniu podnoszę się z krzesła, zakładam kurtkę i ruszam w stronę drzwi. Moje nogi drżą, głowa huczy od nadmiaru chaotycznych myśli, a serce powoli pęka na pół. Adam chwyta mnie za rękę. Po raz kolejny przeprasza. Błaga o wybaczenie. Zapewnia, że mnie kocha. Napędzana gniewem biorę zamach i uderzam go pięścią w twarz. Mocno. Najmocniej, jak tylko potrafię. Jest w szoku. Nie przypuszczał, że kiedykolwiek go uderzę. A ja nie przypuszczałam, że kiedykolwiek mnie zdradzi.

Po wyznaniu Adama świat osunął się Kaśce spod nóg. Nic nie jest takie, jak sądziła. Kiedy na jej drodze staje Szymon, dziewczyna ani myśli dać szansę miłości z Tindera. Gdyby wszystko mogło być zupełnie proste, a nie kompletnie zagmatwane, życie byłoby znacznie przyjemniejsze. Ale czas dać spokój mrzonkom i zacząć żyć według nowych zasad.

Opinia:

Z książką Martyny Senator spotykam się już 2 raz i tym razem również mnie nie zawiodła. A to jest wielki plus dla autorki, bo aż chce się czytać kolejną część. Martyna Senator w każdej części ukazuje jakiś problem, który dotyka coraz większą liczbę osób. I Można nawet powiedzieć, że są to problemy XXI wieku. 

Również w drugim tomie serii nie zawiodłam się na tym problemie. Bardzo podobało mi się to, że do samego końca autorka trzyma nas w napięciu. Nie było wiadomo co się stanie dalej i jakie będzie zakończenie. Co prawda ja je przewidziałam, ale tej 100% pewności nie miałam, że tak się skończy i taki problem zaistnieje. 

Główna bohaterka Kasia jest przyjaciółką głównej bohaterki pierwszego tomu. I szczerze powiedziawszy to się lekko zdziwiłam, ponieważ jeśli nie przeczytaliście 1 tomu a 2 chcecie to mogą być tam drobne spoilery tylko tak informuje was byście nie byli zaskoczeni. Kasia była świetną bohaterką. Potrafiła rozweselić do łez, miała świetne poczucie humoru. Jednak w poważnych sytuacjach potrafił zmienić swój charakter. Starała się być pomocna w każdej sytuacji. Nie mówiła o kimś źle jeśli go nie znała. Wydawało mi się, że główna bohaterka nie miała żadnych złych nawyków czy cech charakteru. A niestety tacy ludzie nie istnieją. Jednak to dużo na siebie uwagi nie zwracał.


Mieliśmy również drugiego bohaterka imieniem Szymona. Również był pozytywnym i wspaniałym człowiekiem. Potrafił pokazać na co stać mężczyznę gdy musi walczyć o kobietę. Co prawda w każdej z możliwych książek jest napisane, że mężczyzna jest romantyczny i przystojny. W tej historii również tak było. Kiedy zagłębiamy się w fabułę książki zauważymy, że Szymon coś ukrywa i robi się tajemniczy, a to doprowadza do różnych kłamstw i sprzeczek między nimi samymi. 

Końcówka książki zmiotła mnie z nóg. Nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy. Aż bym wróciła to tamtej historii. Pokazuje to, jak mocno trzeba czasami się postarać by osiągnąć swój cel i zawalczyć o drugą połówkę. Bałam się, że pod koniec książki rozbeczę się jak mała dziewczynka, która nie potrafi poradzić sobie ze zakończeniem książki (uwierzcie, że już nie raz miałam takie problemy). 

Oceniając całą książkę na 9/10 stwierdzam, że była to dobra 2 część i miała w sobie dużo fajnych wątków, o których warto by było porozmawiać i zagłębić się w ich historię. Książka warta uwagi i przeczytania tych 332 stron, o bardzo współczesnej i intrygującej fabule.

Chciałabym wam bardzo podziękować za to, że nadal ze mną jesteście i trzymacie kciuki za rozwój tego bloga. Miałabym do was takie małe pytanie. Czy ktoś umiałby zrobić mi jakiś nowy design bloga? Niestety ale jestem totalnie słaba w te klocki. 

Pozdrawiam i do następnego :) 

Bardzo dziękuję wydawnictwu Czwarta Strona za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki. 



1 komentarz:

  1. Poluję na tę serię od dawna, może w wakacje wreszcie się uda.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Okularnica czyta , Blogger