lipca 18, 2018

"Odebrała życie, w zamian musi oddać serce"- Dwór cierni i róż"- Sarah J. Maas

Hejka moje moliki książkowe 
Co tam u was słychać? U mnie wszystko idzie pełną parą, nie ma co. Na ten tydzień mam już rozplanowane posty na bloga. Możecie się spodziewać wysypu recenzji. Będziecie mieli co nadrabiać jeśli nie czytacie na bieżąco. A dziś zapraszam was na recenzję Bestsellera! Książka, która rozniosła się ogromnym echem po polskim bookstagramie i book tubie. Muszę wam koniecznie o niej więcej powiedzieć.

Opis:
 Co może powstać z połączenia baśni o Pięknej i Bestii oraz legend o czarodziejskich istotach? Sarah J. Mass stworzyła opowieść, od której nie można się oderwać!

Dziewiętnastoletnia Feyra jest łowczynią. Podczas srogiej zimy zapuszcza się w pobliże muru, który oddziela ludzkie ziemie od Prythianu, krainy zamieszkanej przez rasę obdarzonych magią śmiertelnie niebezpiecznych stworzeń, która przed wiekami panowała nad światem. Podczas polowania Feyra zabija ogromnego wilka. Wkrótce w drzwiach jej chaty staje pochodzący z wysokiego rodu Tamlin w postaci złowrogiej bestii, żądając zadośćuczynienia za ten czyn. 
 Feyra musi wybrać- albo zginie w nierównej walce, albo uda się razem z Tamlinem do Prythianu i spędzie tam resztę swoich dni. Pozornie dzieli ich wszystko- wiek, pochodzenie, ale przede wszystkim nienawiść, która przez wieki narosła między ich rasami. Jednak tak naprawę są do siebie podobni o wiele bardziej, niż im się wydaje. Czy Feyra będzie w stanie pokonać swój strach i uprzedzenia?

Opinia:
  Nie wiem od czego mam zacząć... Ta książka rozmiotła mnie totalnie. Co prawda nie miałam po niej kaca książkowego, ale przez 2 kolejne dni siedziałam i rozmyślałam, jak to mogło się tak skończyć. Muszę zaznaczyć, że jest to pierwsza książka Sarah J. Mass, którą czytam i jest to bardzo ważne, ponieważ troszeczkę więcej oczekiwałam od tej książki. To właśnie od tej powieści zależało czy będę dalej chciała czytać książki tej autorki. Jak możecie zauważyć okładka książki jest prze piękna i to nie tylko dlatego, że litery są pięknie wyżłobione, tylko dlatego, że ta okładka jest minimalistyczna, dużo się na niej nie dzieje i nie odstrasza mnie na pierwszy widok. Są okładki książki, który mają na sobie strasznie dużo detali i tak dalej, wygląda to ładnie ale książka wydaje się taka przepełniona i za bardzo nie wiadomo o co chodzi w tej książce. 

Myślę, że czas przejść do głównej bohaterki czyli naszej Feyry. Główna bohaterka ma straszną sytuacje rodzinną. Musi polować i liczyć każdy grosz aby jej rodzinie żyło się dobrze. Jej tata jest poważnie chory a oby dwie siostry nic nie robią tylko patrzą sobie w paznokcie i udają, że Feyry w ogóle nie ma. Jednak z perspektywy czasu możemy zobaczyć, że główna bohaterka ma cudowne serce, wnętrze i nie polowałby gdyby nie rodzinna sytuacja. Bardzo tęskni na swoją matką, która zmarła, a na łożu śmierci Feyra, obiecała jej, że dopilnuje, by jej rodzinie żyło się dobrze. Przez całe zajmowanie się rodziną główna bohaterka nie ma totalnie czasu na swoje życie osobiste. Nie umie pisać ani czytać. Jednak jej ulubionym zajęciem jest malowanie. Sarah J. Mass pokazała, że kiedy skupimy się bardzo na jednej rzeczy to kolejną możemy tak zaniedbać, że w przyszłości nie będziemy potrafili się nią posługiwać. Krótko mówiąc, nie spodziewałam się, że można wykreować tak świetną postać. Gdy autorka opisywała jak Feyra wygląda to było coś cudownego. Zarysowało mi tak główną postać, że aż chciałam mieć jej jakieś zdjęcie lub coś innego z tą bohaterką. 

Przyszedł czas na to aby, porozmawiać o fabule, akcji i o wszystkim tym co sprawiło, że tę książkę pokochałam. Przez kilkanaście rozdziałów, możemy zauważyć dużą podobiznę między tą książką A Igrzyskami Śmierci Suzanne Collins. Jednak ja taki motyw lubię. Nie chce aby w każdej książce, którą napotkam i przeczytam będzie bohaterka bogata i będzie miała duży dom z basenem. To jest strasznie schematyczne i czasami już mam dość czytania takich książek. Przede wszystkim akcję książki podzieliłam na kilka etapów. Pokaże wam jak to wygląda w schemacie:
Pierwsze 5-10 rozdział- zwykłe wprowadzenie do fabuły książki 
Po kolejnych 10 rozdziałach- nie wiesz co się dzieje, nie możesz się oderwać czas zrobić sobie herbatę i szybko wskoczyć pod kocyk (jeśli oczywiście jest zimno) 
Prze kolejne kilkanaście rozdziałów nic się nie dzieje, Tamlin i Feyra jakoś tam się dogadują. 
A ostatnia część książki, czyli w tym wypadku druga połowa książki- Nie możesz się oderwać, co tam się dzieje! Jak tam można było zrobić, a co jeśli ktoś zginie? Tyle miałam pytań a brak jakiejkolwiek odpowiedzi. 
Teraz już wiecie co się dzieje, gdy czytacie książkę nie wiedząc o niej nic i totalnie się zaskakując każdą kolejną stroną. 

Dobra, przyszedł czas na podsumowanie, ponieważ ta książka wywołuje u mnie za dużo emocji. Polecam, Polecam, Polecam, Polecam!!!!!! Mogłabym wam to mówić przez cały dzień jednak też nie o to chodzi. Pewnie ocena książka was nie zdziwi, że dam 10/10 tej cudownej książce. Jeżeli uwielbiacie fantastykę i gdy coś się dzieje w książce a nie tylko nudna fabuła i dialogi. Do serdecznie wam ją polecam. To będzie cudo i będzie równie mocno zawiedzeni tak jak ja, że pierwszy tom tej serii już się skończył. 

Ja wam bardzo dziękuję, że przeczytaliście tę recenzję. Mam nadzieję, że wam się podobała i zostawicie komentarz oraz obserwacje. Dziękuję za uwagę i do zobaczenia w kolejnej recenzji.

Dziękuję wydawnictwu uroboros za możliwość przeczytania i napisania recenzji na jej temat.  

23 komentarze:

  1. Uwielbiam książki Sarah J. Maas. ''Dwory'' oczarowały mnie wyjątkową historią i mogę Ci powiedzieć, że następne tomy są jeszcze lepsze. ''Szklany tron'' podoba mi się jednak trochę bardziej - pojawiają się dramatyczne zwroty akcji, a bohaterowie są intrygujący :)
    Życzę miłej lektury następnych książek!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również chciałabym się zabrać za "Szklany Tron", jednak nie wiem kiedy będę miła czas.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Strasznie mi się podobała ta książka - przeczytałam ją dwa razy i kilkakrotnie wracałam do lepszych momentów. Mimo, że czytałam ja już jakiś czas temu, to dalej nie zabrałam się za kontynuację, ale szczerze mówiąc, uważam że spokojnie można by zamknąć całą historię w jednym tomie i nie rozwlekać jej na kolejne. Kiedyś na pewno przeczytam dalsze części, ale póki co nie śpieszy mi się do tego. ;)
    Pozdrawiam! :)
    https://recenzjeklaudii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze również nie zaczęłam czytać kolejnych części, ale chciałabym się za to już niedługo zabrać :D
      Również Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Widzę skacząc po blogach, że to bardzo popularna książka. Miłego czytania !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak i to bardzo.
      Dziękuję i wzajemnie.

      Usuń
  4. Wiele słyszałam o tej książce. Chyba się na nią skuszę :) pozdrawiam :) www.wspolczesnabiblioteka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak na prawdę warto. Nie ma co przeciągać, niedługo wychodzi nowelka. Więc będziesz miała dużo do nadrabiania.
      Również Pozdrawiam :D

      Usuń
  5. Jeszcze nie miałam okazji przeczytać Dworów... i nie wiem, czy w ogóle się za nie zabiorę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że z czasem coś przychodzi, ja się za tą książkę brałam na prawdę duży czas i jednak się zebrałam, i totalnie tego nie żałuje.
      Pozdrawiam :D

      Usuń
  6. Ja się dopiero obkupię w całą serię :)

    Pozdrowienia!
    rozchelstanaowca.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to super, bo jak przeczytasz 1 tom to będziesz chciała od razu przeczytać kolejny.
      Również Pozdrawiam :D

      Usuń
  7. Od dłuższego czasu zbieram się,żeby przeczytać Dwory i wreszcie muszę to zrobić!
    Pozdrawiam, Girl in books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że tak. Nie podaruję ci tego :D
      Również pozdrawiam :D

      Usuń
  8. Przeczytałam tę część zaraz po premierze i mi się podobała, ale nie aż tak żebym za nią szalała. Mam w planach nadrobić kolejne części jak i inne książki tej autorki 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że dalsze części i mnie oczarują tak jak pierwsza.
      Pozdrawiam :D

      Usuń
  9. A ja mam wielką nietolerancję na tą serię. Pierwszy tom był zwyczajnie nudny, męczyłam go z miesiąc, wszystkie postacie wydawały się kompletnie bezbarwne, wręcz tekturowe (poza Lucienem, ale jego zepsuła mi w drugim tomie). Akcja? W sumie między pojawieniem się Tamlina, a przejściem do dworu Amaranthy pamiętam tylko jakieś "bla bla bla". Czarny charakter? Amarantha była tak przerysowana, że sama nie wiedziałam czy się śmiać czy jednak jestem zbyt zażenowana. A drugi tom jeszcze gorzej? Wspomniałaś o strasznej sytuacji rodzinnej? Zapisz to sobie, zapisz! Potem ci się przyda, jak autorce zaczną się plątać fakty. Już nie wspominając o tym, jak Maas tragicznie przedstawiła postrzeganie PTSD w różnych formach. (Jak nie zachowujesz się jak wiecznie zraniona owieczka, tylko twoje lęki przybierają mniej przyjemny charakter toś złamas i zasługujesz tylko na pogardę, weź się lepiej zabij czy coś... ALBO PRZEPROŚ! TO TWOJA WINA!!!) Do tego jeszcze totalne zezwierzęcenie jeśli chodzi o związku i nieumiejętnie pisana erotyka, bo jak jest miłość to trzeba być wiecznie napalonym. Co do diabła? A żeby nie było, zaczynałam ACOTAR z naprawdę pozytywnym nastawieniem i chciałam polubić tą serię. Kurde, chciałam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam ACOTAR, chociaż z biegiem czasu uważam tę część za najgorszą i nie chodzi tylko o treść ;) Później bardzo się zdziwisz, bo Maas uwielbia zaskakiwać haha, ale wracając do tematu, ja również nie mogłam się oderwać i to właśnie dzięki tej pozycji poznałam resztę twórczości Sarah

    Pozdrawiam
    bookish-shark.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. ACOTAR to jedna z moich ulubionych serii. Pierwszy tom był wyśmienity i nie sądziłam, że coś może to przebić, ale udało się! Dwór mgieł i furii jest dużo lepszy! Mógłbym czytać na okrągło

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam, a wręcz kocham 1 i 2 tom tej serii! Koniecznie muszę przeczytać 3, ale jakoś mi ostatnio nie po drodze. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Na razie mam za sobą właśnie tom pierwszy, ale niebawem zabieram się za następne :D
    https://zagubionapomiedzywersami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Strasznie głośno o tych książkach , chyba muszę po nie sięgnąć
    Pozdrawiam
    jeszczerozdzial

    OdpowiedzUsuń
  15. Cały czas wzbraniam się jakoś przed twórczością Maas. Mimo,że tyle osób ją uwielbia, to myślę, że może mi się nie spodobać :/
    xoxo
    L. (https://slowotok-laury.blogspot.com/)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Okularnica czyta , Blogger