lipca 15, 2018

"Pan Wyposażony"- Lauren Blakely- "Gdy najlepsza przyjaciółka staje się najważniejszą kobietą na świecie"

Jak widzicie postanowiłam, że będę dodawać dla was regularnie recenzję. I to jaką mam aktywność pod ostatnimi postami to jest kosmos. Jestem w szoku i oby tak dalej. Mam coraz większą ochotę do pisania dla was. To jest strasznie fajne uczucie. Obiecuję, że od następnego tygodnia troszkę od recenzji odpoczniecie bo chciałabym dla was zrobić jakiś tag :) *Taki malutki spoiler*
A dziś zapraszam was na recenzję erotyka, który mnie jest totalnie innych od tych o przeczytałam. 


Opis:
Spencer Holiday jest przystojnym, zielonookim dżentelmenem o doskonałym ciele. Ma dwadzieścia osiem lat, jest zdeklarowanym singlem i właścicielem nieźle prosperującego biznesu. Wychował się w szczęśliwej rodzinie i wykształcił na znakomitych uczelniach. Jest inteligentny, odważny i zdecydowany, a ponadto doskonale wie, czego pragną kobiety, i... potrafi im to dać. Nie narzeka na brak seksu, jednak zbytnio ceni swoją niezależność, by zaangażować się w poważniejszy związek. Ta cudowna wolność kończy się, gdy ojciec prosi go o pomoc podczas wyjątkowo ważnej transakcji handlowej.
Kontrahent, któremu pan Holiday sprzedaje swój słynny sklep z ekskluzywną biżuterią, znany jest z konserwatywnych poglądów. Ceni honor, wierność i rodzinne wartości. Dlatego ewentualnie skandale erotyczne podczas finalizowania transakcji kupna firmy, byłyby nie do przyjęcia. Spencer musi więc na tydzień stać się idealnym młodym człowiekiem, najlepiej narzeczonym odpowiedniej kobiety, która za chwilę zostanie panią Holiday. Jako, że mężczyzna szczerze kocha ojca, postanawia zrobić wszystko, by mu pomóc. Najlepszą kandydatką na tymczasową narzeczoną wydaje się jego przyjaciółka i wspólniczka- piękna i mądra Charlotte. Wkrótce okazuję się jednak, że udawany romans staje się zaskakująco realny...

Opinia:
Kurcze, ciężko jest mi napisać recenzję o tak lekkie książce. Myślę, że to jest inny erotyk niż każdy jaki można spotkać na rynku wydawniczym. Sam opis już inaczej wprowadza nas do książki. Przede wszystkim pierwsze zdanie w tej książce już pokazuje, że ta książka na starcie będzie bardzo dużym erotykiem. 
Główny bohater jest strasznie w sobie zadufany i twierdzi, że jest idealny, i autorka wykreowała takiego bohatera, który jest strasznie idealny a w dzisiejszym świecie tacy ludzie nie istnieją nie oszukujmy się. Za to nasza główna bohaterka ma kilka błędów, które popełniła w swoim życiu. Ale tutaj znowu spotkamy się, że jest idealna, i ma swoje piękne ciało, jak to określa główny bohater: " Fajnie by było pobawić się jej piersiami". Jest to strasznie mocny erotyk i nie jest podobny do książek  z serii Until, którą już recenzję na swoim blogu jakiś czas. 

Teraz przyjrzyjmy się z bliska każdemu bohaterowi i samej fabule oraz akcji. 
 Nasza Charlotte-główna bohaterka- jest miłą i uroczą kobietą, pracuje i Spencera w barze jako kelnerka. Jej życie raczej układało się dobrze, bez żadnych konkretnych zawirowań. Jak sam Spencer twierdzi, taką kobietę trzeba od razu brać a nie czekać. Gdy Spencer do niej przychodzi jest strasznie zdziwiona, że dostała taką propozycję. Swojemu najlepszemu przyjacielowi, a zarazem szefem, trzeba pomóc w najgorszych sytuacjach. Więc się zgadza, jednak nie wie do czego może to doprowadzić. Próbuje bronić się przed uczuciami jakimi darzy Spencera, jednak z każdą chwilą przegrywa tę bitwę.

Przyszedł czas na naszego Spencera Holiday, jak już możecie wiedzieć, jest to strasznie zadufany w sobie człowiek. Uważa, że w sypialni rozmiar się liczy, no bo niby jak można zadowolić kobietę, gdy tego rozmiaru nie ma. Czasami nawet ta postać mnie śmieszyła. Jego teksty i zadufanie w sobie było dla mnie aż nie możliwe, nie wyobrażam sobie, mieć takie faceta. Raczej nie chciałabym znaleźć się w tej książce, jako główną bohaterka. Człowiek idealny nie istnieje i trzeba się niestety z tym pogodzić, a autorka książka takiego kogoś właśnie stworzyła. Cała idea bohatera jest dobra, ponieważ gdyby nie on, pewnie książka by nie powstała i nie było by tak śmiesznie.

Gdy czytałam erotyki od innej autorki to wydawało mi się, jakby to było bardziej prawdopodobne, jakieś kłótnie i nieszczęśliwe życie drugiej połówki.  A tutaj tego nie było, akcja raczej była nudna i się ociągała, nie miała w sobie tego "czegoś", co w erotykach najbardziej lubię. Fabuła była w porządku, autorka wiedziała co dalej będzie i nie pogubiła się w tym wszystkim. Całą książkę oceniam 6/10. Nie była to jakaś zachwycająca książka, ale też nie miała w sobie czegoś bum! Co by mnie rozwaliło na łopatki. Jeśli macie ochotę na książkę, która jest lekką książką i jest jakaś ciężka (idealna na lato), to ja serdecznie wam ją polecam. myślę, że czasami warto.

Ja wam bardzo dziękuję, że przeczytaliście tę recenzję, będzie mi bardzo miło jeśli skomentujecie i zaobserwujecie. A ja się z wami żegnam i do zobaczenia w następnej recenzji.

Bardzo dziękuję wydawnictwu editiored za możliwość przeczytania i napisaniu recenzji ja jej temat.  



2 komentarze:

  1. Lubię czytać erotyki więc nie mówię nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że czasami trzeba dać szansę by potem samemu ocenić daną książkę.
      Pozdrawiam :D

      Usuń

Copyright © 2016 Okularnica czyta , Blogger