sierpnia 18, 2018

Recenzja książki: " Dance Sing Love. Miłośny układ"- Layla Wheldon

Hej
Ostatnio coraz mniej czytam i nie będę miała co wam recenzować. Więc muszę troszkę się spiąć, ponieważ chciałabym jeszcze więcej rozwinąć swojego bloga i chciałabym wam dawać tyle recenzji, które aktualnie dodaje we wakacje. A dziś zapraszam was na recenzję książki pod tytułem "Dance Sing Love. Miłosny układ"- Layla Wheldon.


Opis:
Livia Innocenti jest zawodowa tancerką. Razem z zespołem tworzy show podczas koncertów i w teledyskach największych gwiazd muzyki rozrywkowej. James Sheridan jest topowym piosenkarzem, bożyszczem fanek i ulubieńcem portali plotkarskich. 
  Spotykają się w Rzymie w czasie wspólnego tournee po Europie. Livia szybko się przekonuje, że młodemu celebrycie woda sodowa uderzyła do głowy. Nikt jej tak nie irytuje na próbach, jak arogancki i egoistyczny James. Na dodatek choreografia została pomyślana tak, że kilka utworów wykonują w duecie. Początkowo nie potrafią się porozumieć i nawzajem się ignorują, jednak serca nie da się oszukać, nie na dłuższą metę. Czy będzie to szczęśliwy układ? Jakie role przyjdzie im wspólnie zatańczyć w tej historii?
  Podążanie za głosem serca nie zawsze jest takie proste, jak się wydaje i nie zawsze słuszne. Czasem kierowanie się rozumem to najlepsza droga, zwłaszcza gdy miłość, zamiast uszczęśliwiać, sprawia ból.

Opinia:
Raz typowy Grey, za chwilkę romantyczna scena, że aż serce się ściska. I na tym bym mogła wam recenzję skończyć. Nie wiem co mam powiedzieć. Gdy ją przeczytałam, totalnie się załamałam. Wiedziałam, że muszę wam napisać recenzję, a tutaj taki kac książkowy, że nie można w ogóle powiedzieć czy ci się podobała czy nie. A recenzja za kilka dni. No i w końcu się zebrałam w sobie i postanowiłam, że nie ma co przedłużać, trzeba coś napisać, bo jak nie to zapomnę w ogóle o czym była książka. Od razu mówię recenzja może być chaotyczna, jednak sami wiecie jak to jest gdy przeczytacie książkę i nie wiecie co macie ze sobą zrobić. 

Główna bohatera- Livia- jest zawodową tancerką i spełnia swoje marzenia, podróżując po Europie. Jest z siebie bardzo zadowolona i dąży do dalszych sukcesów. Z czasem niestety musi się coś popsuć. Niespodziewana miłość pokazuje jej, co może zrobić z człowiekiem, w ten negatywny sposób oczywiście. Czasami wydało mi się, że bohaterka działa troszkę bezmyślne. Nie chciała go całować, ale i tak pocałowała. Jej myśli niby nie kręcił się wokół Jamesa ale o nim myślała. No i oczywiście nie obyło by się bez irytacji. Ogólnie jej zachowanie nie jest takie jak ktoś sobie wyobraża. Z opisu wynika, że będzie to miła i spokojna dziewczyna, o niezwykłym talencie do tańczenia. A ja tutaj dostałam dziewczynę, która jest niezdecydowana, i czasami wulgarna. W ogóle szykowałam się, że to będzie jakaś obyczajówka a całej jej karierze, no oczywiście z wątkiem miłosny. Niestety ale dostałam Greya ( nie mówię, że zawsze, ale jak już jest no to typowy Grey). 

Na początku książki, autorka tak strasznie przynudzała. Rozwlekała to wszystko w akcji i nie dało się tego aż tak dobrze zrozumieć. Myślałam, że tak będzie przez cały czas, ale cała ta książka była zbudowana (jak dla mnie) z takich części. Początek- książka nudna, jak flaki z olejem, nic się nie dzieje, środek- super książka, aż chce się czytać dalej. Przed końcem- znowu nuda, nic się nie dzieje, nudne dialogi, Koniec- Co tu się stało, ja chce kolejną część. Jednak sama książka i jaką fabułę wymyśliła bohaterka, jest świetny i chciałabym to czytać gdyby nie te nudne, zbyt długie opisy. 

Najgorsza część każdej recenzji, czyli podsumowanie. Książka była dobra, fabuła super, jednak irytacja jaką mi zapewniła główna bohaterka i zbyt długie opisy, to nie dla mnie. Wolę gdyby to było jakoś zróżnicowane. Miało w sobie troszkę dialogu, ale też wyjaśniający opis. Sama książkę oceniam 7/10, chciałabym przeczytać dalszą książkę, ponieważ chcę wiedzieć, czy drugi tom będzie taki sam jak ten. 

Ja wam bardzo chciałam podziękować za to, że czytacie moje recenzje, komentujecie i obserwujecie mojego bloga. Jeśli ta recenzja wam się spodobała. Będzie mi bardzo miło, jak skomentujecie i zaobserwujecie, bloga. Pamiętajcie, jedna obserwacja i jeden komentarz jest dużą motywacją dla blogera. A ja się z wam żegnam i do zobaczenia w kolejnej recenzji.

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki, dziękuję pięknie wydawnictwu editiored.

22 komentarze:

  1. Książka leży u mnie na półce od premiery, a drugi tom wygrałam niedawno. Nie potrafię zabrać się za tę serię, ponieważ moja koleżanka czytała jeszcze tę historię na wattpadzie i mi opowiadała o tym. Mam nadzieję, że uda mi się wreszcie za nią zabrać!
    Ps. Drugi tom jest cieńszy od tego :D
    Pozdrawiam, Girl in books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie zauważyłam, że jest cieńszy i chciałabym go przeczytać, ponieważ jestem ciekawa jak to będzie.
      Również pozdrawiam :D

      Usuń
  2. Zawsze zastanawia mnie jak to możliwe, że dziewczyna zakochuje się w kimś, kto cały czas ją irytuje i denerwuje... Ja bym tak nie umiała :P I tak po opisie stwierdzam, że to jednak nie powieść dla mnie :) Nie jestem fanką młodzieżowych romansów :P

    Mrs_Bookies
    mrsbookiesbooks.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też tego nie rozumiem. Właśnie mnie też to zdziwiło, że będzie to bardziej romans.
      Pozdrawiam :D

      Usuń
  3. Nie czytałam jeszcze tej książki. Póki co nie mam jej w planach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że jeśli kiedyś będziesz ciekawa to warto.
      Pozdrawiam :D

      Usuń
  4. Przez jakiś czas po wyjściu tej powieści miałam ochotę ją przeczytać, ale później straciłam zainteresowanie. Na dobre mi to wyszło, bo coś czuję, że ta książka w ogóle nie przypadłaby mi do gustu. Szczególnie te za długie opisy, to moja zmora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak długie opisy strasznie meczą i nie tylko w tej książce.
      Pozdrawiam :D

      Usuń
  5. Książka niestety nie wygląda na taką, która przypadłaby mi do gustu. Irytująca główna bohaterka potrafi mnie mocno zniechęcić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie było podobnie, jednak ją przeczytałam, ponieważ myślałam, że potem będzie lepiej.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  6. Chyba to nie jest książka, która by mi się spodobała, więc raczej sobie odpuszczę czytanie, mimo Twojej pozytywnej recenzji ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto skupić się na gatunku, który cię bardziej interesuje niż męczyć się z innym.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  7. Typowy Grey? Kolejny? Ta książka jest zdecydowanie nie dla mnie. Czuję ogromny przesyt tym samym motywem, ile można. A na dodatek nie przepadam za tańcem w utworach. Podziękuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak dosłownie, teraz każdy erotyk, czy romans jest na podstawie Grey'a
      Pozdrawiam :D

      Usuń
  8. To chyba nie moje klimaty, zwłaszcza, że nie znoszę irytujących bohaterek i zbyt długich opisów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest akurat irytujące.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  9. Kurcze, zaciekawiła mnie Twoja recenzja, chyba sięgnę pomimo tego, że nie do końca lubię taką tematykę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie lubisz tej tematyki to nie ma się co męczyć.
      Pozdrawiam :D

      Usuń
  10. Czytając tą ksiązkę miałam podobne odczucia :/ również się namęczyłam z kolejną częścią ale nie chcę cię zniechęcać bo nóż ci się spodoba :)
    Pozdrawiam my-dream-is-love.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. O książce słyszałam przed premierą, była dość popularna na Wattpadzie, ale jakoś nigdy nie byłam nią zainteresowana ^^ Nie mój klimat
    Pozdrawiam, http://popkulturkaosobista.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. własnie skończyłam 2 tom i czekam na 3 z niecieprliwością
    https://niegrzecznerecenzje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam filmy, które opierają się na tańcu więc myślę, że ta książka mogłaby mi się spodobać ;)

    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Okularnica czyta , Blogger