sierpnia 22, 2018

Recenzja książki: " Kroniki Jaaru. Księga Luster"- Adam Faber

Hej
Już tylko 11 dni do końca wakacji. Strasznie bym chciała aby jeszcze tak z 2 tygodnie ich było. Niestety czasami marzenia się nie spełniają. A ja bym wam chciała bardzo serdecznie podziękować za 160 obserwacji. Jestem naprawdę w szoku! Uwielbiam was i wiem dla kogo tworzę te recenzję. No to co, teraz jedziemy po 170 obserwacji. Jeszcze raz wam bardzo dziękuję, jesteście najlepsi. A dziś zapraszam was na recenzję książki Adama Fabera, pod tytułem " Kroniki Jaaru. Księga Luster". Miłego czytania!

 Opis:
Kate jest typową nastolatką, mieszka u swojej ciotki w Londynie i wiedzie spokojnie życie, jednak pewnego dnia trafia do tajemniczego sklepu pełnego czarodziejskich przedmiotów, od właścicielki którego otrzymuje Księgę Luster. Dziewczyna rzuca miłosny urok na przystojnego Jonathana, jednak czar skutkuje zupełnie inaczej, niż by tego oczekiwała. Kate trafia do Jaaru, krainy zamieszkanej przez magiczne stworzenia.
  Fion jest ferem, baśniową istotą, a jego stosunki z ojcem są coraz gorsze, więc w akcie buntu opuszcza dom, by odnaleźć przypisaną mu czarownicę. Trafia w ręce niebezpiecznej nimfy Erato i przez swoją naiwność wprowadza do świata magii wielki zamęt.
 Tymczasem w Londynie ciotka dowiaduje się, że ze sklepu pani Selene zniknął magiczny kamień o potężnej mocy. Cz uda się go odnaleźć? Jak Kate Początkująca wiedźma, poradzi sobie w świecie Jaaru, mając u boku ekscentryczne fery i wyniosłego jednorożca? I co tak naprawdę skrywa plan nikczemnej Erato?

Opinia:
 Dwa razy zbierałam się do tej książki. I to nie dlatego, że mi się nie podobała, tylko po prostu czytałam i doczytałam do jakiejś 60 strony a potem przestałam, bo nie potrafiłam się wgryźć. Ale przyszedł czasy abym ją przeczytała. I szczerze? Jak dla mnie wypadła przeciętnie. I nie wiem czy to dlatego, że tak byłą zachwalana i promowana w świecie czytelnika. To jest fantastyka, i ja lubię ten gatunek. Nie raz się zakochałam w książkach tego gatunku. Jednak to jest specyficzna fantastyka. Po raz pierwszy czytam książkę, która ma w sobie magię. Najczęściej to były książki pokroju "Igrzyska Śmierci" czy coś takiego. Dlatego też myślałam, że jak przeczytam tę pozycję to będę chciała więcej i więcej.

Główna bohatera- Kate- przeprowadza się do Londynu, ponieważ jej rodzice się rozwodzą. Jednak ona sama nie wie z jakiego powodu. Postanawia jednak zająć się szkołą. Jednak z czasem wszystko zaczyna się komplikować. Z Kate złapałam wspólny język. Przede wszystkim dlatego, że wydawało mi się, że jesteśmy do siebie podobne pod niektórymi względami. Czasami nie irytowała i miałam ochotę zamknąć tę książkę i nigdy jej nie kończyć. Pozycję czyta się bardzo szybko i nie ma długich opisów. Co mnie najbardziej cieszy. Autor książki, skupił się na prowadzonych dialogach i abyśmy z nich najwięcej się wywiedzieli. Bardzo przyjemna fantastyka, ale nie brutalna. Ja nawet mogłabym się posłużyć stwierdzeniem, że z miłą chęcią przeczytałabym tę książkę swojej kuzynce co ma 12 lat. Inni bohaterowie mnie nie irytowali. Jednak niektóre wątki nie były skończone i chciałabym dowiedzieć się ich kontynuacji. Możliwe, że będzie to w drugiej części.

Książka liczy sobie ponad 400 stron i może wam się wydawać, że ta pozycja będzie przeciągana w nieskończoność. Nie, wszystkie te strony są zapełnione ważnymi częściami fabuły i jeśli którąś z nich ominiecie ciężko wam się będzie wgryźć w dalsze części. Miła książka, z fajnymi wątkami fantastycznymi.

Reasumując uważam, iż książka jest fajna i miła w czytaniu. Szybko się ją czyta i nie ma długich męczących opisów. Główna bohaterka mnie nie irytowała i była w porządku do całej fabuły. Książkę oceniam 7/10 i myślę, że warto ją przeczytać, jeśli lubicie fantastykę, troszkę inną niż zazwyczaj możemy się spotkać. 

Dziękuję wam bardzo, że przeczytaliście tę recenzję i mam nadzieję, że wam się podobała. Jeśli tak to koniecznie zostawcie komentarz i obserwacje. Dalsza motywacja! A ja się z wami żegnam i do zobaczenia w następnym poście.

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki, dziękuję ślicznie wydawnictwu Czwarta strona

8 komentarzy:

  1. Miło wspominam te książkę, jednak nie do końca rozumiem porównywania do Harrego.
    ja-sie-dystansuje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedyś bardzo chciałam przeczytać tę książkę, ale teraz mi przeszło :D Wydaje mi się, że teraz by mi się nie spodobała. Ale okładka jest cudowna! Dla niej byłabym w stanie kupić tą pozycję :)
    Pozdrawiam :D
    Klaudia z http://czytaniejestmagiczne.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie przeczytałam jeszcze tej książki tylko i wyłącznie ze względu na to, że jest porównana do Harrego Pottera. Mam jednak nadzieję, że do końca roku uda mi się ją przeczytać.
    Pozdrawiam, Girl in books

    OdpowiedzUsuń
  4. Dosyć głośno było o tej pozycji, ale mnie jakoś nie przekonuje do siebie. ;D Okładka jest śliczna, opis niby interesujący, ale mam wrażenie że jestem już troszkę za stara na tego typu książki. ;)
    Pozdrawiam! :)
    https://recenzjeklaudii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Pozycja przeszła dużym echem na blogosferze, ale widzę coraz więcej opinii gdzie książka po prostu jest okej - do przeczytania, chyba sama spróbuję żeby się dowiedzieć co będę myśleć :)
    https://ksiazkioczamirudej.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Od samego początku zupełnie mnie nie ciągnie do tej serii. Wydaje mi się, że jest zbyt dziecinna i przereklamowana. Może się mylę, ale na razie nie mam ochoty jej czytać i tego sprawdzać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam podobne odczucia co do tej książki. Oczekiwałam po niej czegoś więcej, ale nie była najgorsza.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kroniki Jaaru porwały mnie do swojego świata i jestem w nich zakochana po uszy
    Pozdrawiam
    jeszczerozdzial.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Okularnica czyta , Blogger