sierpnia 15, 2018

Recenzja książki: " The Wish. Poradnik Spełniania Marzeń"- Bill Griffin

Pisanie dzisiejszej recenzji miałam sobie odpuścić, ponieważ jest święto, jednak stwierdziłam, że tak was kocham, że napiszę dla was. Jeszcze tak chciałam powiedzieć. Zapraszam was na mojego instagrama: " Smallbookworld" tam jesteście ze mną na bieżąco i wiecie co się u mnie dzieje. Będzie mi bardzo miło jak mnie zaobserwujecie. A dziś zapraszam was na recenzję książki, z której dowiecie się jak spełniać swoje marzenia. Jesteście ciekawi? To zapraszam!

Opis:
 Wszyscy mamy aspiracje, marzenie i nadzieje na przyszłość. Nie zawsze potrafimy jednak je wyrażać, a bardzo często nie wiemy, jak się zabrać do ich realizacji.
 Autor The Wish zbiera życzenia z całego świata: pogodne, absurdalne, melancholijne, zabawne i wzruszające, i pomaga w ich spełnianiu. Co ciekawe: okazuje się, że zazwyczaj dotyczą one zwykłych, codziennych spraw, a nie są irytującymi wymysłami, żeby móc latać czy spędzić noc z kimś sławnym. 
 Najczęściej są praktyczne, zrozumiałe, bliskie, osiągalne, a nie chorobliwe ambitnie- ludzie chcą umieć lepiej się dogadywać z rodzicami, zebrać się na odwagę i postawić się szefowi albo odkryć fantastyczne miejsce na weekend tylko we dwoje.
 Ta książka przedstawia dziewięćdziesiąt dziewięć najpopularniejszych życzeń i wskazuje, jak krok po kroku przybliżyć się do ich spełnienia. Zachęca po zaangażowania wyobraźni i realizowania swoich pomysłów.

Opis: 
Nie spodziewałam się takiego czegoś! Uwielbiam poradniki, i książki, które kojarzą się bardzo z psychologią i rozwojem człowieka. I nie mogłam przejść obok tej książki obojętnie. Myślałam, że to będzie taki poradnik jak "Chcę być kimś". Jednak się bardzo pomyliłam.

Sama koncepcja książki jest na prawdę świetna i momentami zabawna, ponieważ niektóre życzenia są nie do zrealizowania a jednak ludzie nadal o to proszą. Na te 99 życzeń tylko 5 czy 10 mnie zainteresowało i je zaznaczyłam karteczką indeksującą. Nie wiem jak, i nie wiem czemu ale nie podeszła mi ta książka po całości. Świetnie wydana, super jest to, że autor wplótł momenty humorystyczne. I ta książka nie była aż tak nudna. Też było to ciężkim stylem pisania, napisane. Męczyłam się strasznie długo z tą książką. Jednak jak ją skończyłam to wydałam już taką wartością opinie. Pochwalam tutaj wydawnictwo Muza za to, że tak ślicznie wydali tę książkę, świetny kolor okładki ( mój ulubiony) i dodatki złota. 

Książka łączy ludzi na każdy sposób. Nie raz spotkacie się z osobą, która ma podobne marzenia do twoich. Uwierzcie mi, że uwielbiam poradniki, w każdej postaci. Czy to ktoś da na youtube filmiki czy to książka, wpis na blogu. Każda forma mnie interesuje. Niestety jednak czasami niektóre wypadają źle i ciężko je się czyta. Autor poprzez te marzenia chce pokazać, że niektóre marzenia są błahe i potrzebuje na prawdę nie wiele aby być szczęśliwy. Co mnie najbardziej uraziło i niestety nie zniosłam tego w tej książce to, że książka opierała się i to w dużym stopniu dla promocji aplikacji Crowdwish. Niestety przykro mi, że zawiodłam się na tej książce, oczekiwałam czegoś innego i nie chciałam przeczytać czegoś takiego.

Czy polecam tę książkę? Jeśli ktoś chce zobaczyć kto ma jakie marzenia i może akurat się trafie wasze to możecie w nią zainwestować. Jednak nie polecam osobą, które chcą przeczytać czysty poradnik, jaki nie raz można znaleźć w książkach: " Chcę być kimś".
Książkę oceniam 4/10 i mam nadzieję, że nie tylko ja mam taką opinię. 

Ja wam bardzo dziękuję, że przeczytaliście tę recenzję. Jeśli wam się spodobała to zapraszam do skomentowania i zaobserwowania bloga. Oczywiście odsyłam was na mojego instagrama: Smallbookworld, tam macie dawkę moje życia poza blogiem. Pozdrawiam i do następnego.

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję bardzo wydawnictwu Muza.

15 komentarzy:

  1. Nie cierpię poradników, więc to zdecydowanie nie jest książka dla mnie... Ale recenzja ciekawa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, staram się.
      Pozdrawiam :D

      Usuń
  2. Tę książkę raczej sobie daruje. Poradniki niezbyt lubię, a mam wiele ciekawszych książek do przeczytania.
    Pozdrawiam, Girl in books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślę, wolę przeczytać książkę, która ma 600 a będzie naprawdę dobra a nie książka, która ma 200 stron i średnio mi się będzie podobać.
      Również Pozdrawiam

      Usuń
  3. Chyba po nią nie sięgnę, wolę już coś w stylu Bóg nigdy nie mruga :D Poradniki to tez nie do końca mój typ :P
    A ty znalazłaś tam jakieś swoje marzenie? Albo ktoś miał podobne? :P

    Mrs_Bookies
    https://mrsbookiesbooks.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. W sumie to, o ironio, zaciekawiłaś mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Rzadko sięgam po poradniki, bo niezbyt mnie interesują i tego raczej też nie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja należę do grona osób, które za poradnikami nie przepadają :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jaka ta okładka jest piękna. Zakochałam się! A co do książki, nie cierpię poradników. Daruję sobie lekturę!

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie przepadam za poradnikami typu "jak żyć", a po Twojej recenzji tym bardziej podaruję sobie tę książkę. Chociaż jest naprawdę pięknie wydana.

    OdpowiedzUsuń
  9. pięknie wydana, ale nie dla mnie :/

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie do końca lubię poradniki ale ta cudna okładka *_* na pewno kiedyś sięgnę!

    OdpowiedzUsuń
  11. Okładka cudna, ale tematyka nie moja. Raczej odpuszczę ^^
    Pozdrawiam, http://popkulturkaosobista.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. poradniki to nie moja bajka
    https://niegrzecznerecenzje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Owszem zdarza mi się od czasu do czasu sięgnąć po jakiś poradnik, ale nie jest to za często ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Okularnica czyta , Blogger